Nie ma piłkarzy, nie ma punktów. Lechia zmiażdżona
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Lechia Gdańsk została rozbita na własnym stadionie 0:3 (0:1) przez Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Spadkowicz nie miał żadnych szans.
Lechia przystąpiła do rywalizacji bardzo osłabiona. Przed startem sobotniego spotkania klub przekazał informację o kontuzji pięciu zawodników i niedyspozycji siedmiu następnych.
Doszło do tego, że w pierwszym składzie Gdańszczan zameldował się 15-letni Martin Szczerbiński, o czym pisaliśmy TUTAJ. Napastnik nie zdołał jednak pomóc swojej drużynie w wywalczeniu jakkolwiek satysfakcjonującego wyniku.
Pogrążony w problemach spadkowicz został rozbity przez Pogoń Grodzisk Mazowiecki, w całym spotkaniu nie oddał ani jednego celnego strzału. Przyjezdni zaś otworzyli wynik w 38. minucie za sprawą Damiana Jarona.
Po zmianie stron było jeszcze gorzej. W 61. minucie z dystansu uderzył Igor Korczakowski, Szymon Weirauch nie zdołał odbić piłki. Pogoń prowadziła już 2:0.
W 77. minucie Pogoń ustaliła stan rywalizacji. Po łatwym przejęciu piłki Bartosz Ciepiela podał do Radosława Majewskiego, a 39-latek bez trudu wygrał pojedynek z golkiperem Lechii. Było pozamiatane.
Pogoń triumfowała 3:0 (1:0), natomiast Gdańszczanie zaczynają sezon na ostatniej pozycji w I lidze. W następnej kolejce zagrają z Wartą Poznań.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google