Niebywałe, jak upadł transfer Śląska Wrocław. Prezes się wygadał

Niebywałe, jak upadł transfer Śląska Wrocław. Prezes się wygadał
Sebastian Sienkiewicz / pressfocus
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 18:46
Lukas Klemenz mógł trafić do Śląska Wrocław z GKS-u Katowice. Nie stało się tak jednak ze względu na opieszałość rady nadzorczej. Szczegóły sprawy ujawnił Remigiusz Jezierski.
Śląsk szuka wzmocnień na rynku. Do tej pory pierwszoligowiec sprowadził dwóch zawodników - Lamina Ba i Michała Mokrzyckiego. Do tego grona mógł dołączyć Lukas Klemenz.
Dalsza część tekstu pod wideo
Stoper nie pełni ważnej funkcji w GKS-ie Katowice. W tym sezonie pełni dość ważną rolę w zespole z Ekstraklasy. Wystąpił w 18 meczach, zdobył też cztery bramki. Ale niewiele zabrakło, aby przeniósł się do Wrocławia.
- Poznajemy się, docieramy z nową radą nadzorczą. Członkowie rady nie są przyzwyczajeni do specyfiki dokonywania transferów - powiedział Remigiusz Jezierski.
- A tutaj decyzja była w niedzielę, przygotowaliśmy dokumenty. Zarząd podjął uchwałę, temat trafił do rady nadzorczej, ale rada nadzorcza powiedziała, że zbierze się jutro. Jutro było za późno - dodał prezes Śląska w programie na kanale Meczyki.
Klemenz dogadał się ze Śląskiem i miał tam dołączyć w związku z wygasającą umową w GKS-ie. Fiasko transferu sprawiło jednak, że stoper przedłużył kontrakt. Nowy obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.
Wrocławianie zajmują siódme miejsce w tabeli I ligi, mają tyle samo punktów, co szósta Wieczysta Kraków. Spadkowicz z Ekstraklasy wróci do rywalizacji 8 lutego, kiedy zagra z Ruchem Chorzów.

Oglądaj I liga raport na kanale Meczyki:

Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 18:46
Źródło: własne

Przeczytaj również