Niebywałe, kto trafił do topowej ligi. W Lechu Poznań złapią się za głowę

Niebywałe, kto trafił do topowej ligi. W Lechu Poznań złapią się za głowę
Mateusz Porzucek / PressFocus
Pięć lat musiał czekać Giorgi Citaiszwili, żeby zakończyć serię wypożyczeń z Dynama Kijów do innych klubów. A w Wiśle Kraków i Lechu Poznań nic nie wskazywało, że może trafić do LaLiga! Tymczasem to właśnie się wydarzyło.
Giorgi Citaiszwili rozpoczynał karierę w barwach Dynama Kijów. Do klubu trafił w wieku 11 lat. Potem sunął przez następne i następne kategorie wiekowe. W 2017 roku podpisał profesjonalny kontrakt z klubem. Dwa lata później w nim zadebiutował. Miał jednak trudności z zacementowaniem swojego miejsca w podstawowym składzie.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wobec tego w sezonie 2020/21 przeniósł się na wypożyczenie do Worskłej Połtawa, za to w kampanii 2021/22 - do Czornomorca Odessa. Nie dokończył jednak rozgrywek w barwach tej ekipy. Po inwazji Rosji na Ukrainę ewakuował się z kraju. W kwietniu został wypożyczony po raz trzeci. Tym razem do Wisły Kraków.
Tam spędził udany kwartał. Choć "Biała Gwiazda" opuściła PKO BP Ekstraklasę, 25-letni piłkarz mógł pochwalić się przyzwoitymi statystykami. W siedmiu występach zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty, wyrastając na jednego z liderów ofensywy. W związku z tym przykuł uwagę innych klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Koniec końców w kampanii 2022/23 na wypożyczenie Citaiszwilego zdecydował się Lech Poznań. Tam jednak nie błyszczał. Również strzelił jednego gola i zaliczył dwie asysty, jednak na przestrzeni 24 występów, część rozgrywek spędził również w rezerwach. Finalnie "Kolejorz" nie zdecydował się na jego wykupienie.
W międzyczasie Citaiszwili zmienił barwy narodowe. Żeby móc bez przeszkód kontynuować karierę w Europie, postanowił zamienić obywatelstwo ukraińskie na gruzińskie. Szybko zadomowił się w pierwszych jedenastkach zarówno młodzieżowej reprezentacji, jak i seniorskiej kadry, odbierając regularne powołania.
Przyszła pora na jeszcze jedno wypożyczenie. W sezonie 2023/24 25-letni zawodnik przeszedł do Dinama Batumi. Stał się jednym z czołowych graczy gruzińskiej ekstraklasy. W 38 meczach zgromadził sześć bramek i 10 asyst. Ponownie opuścił rozgrywki po jednej kampanii. Ponownie nie wrócił do Dynama Kijów.
Wobec trwającej wojny w sezonie 2024/25 Citaiszwilemu ponownie pozostał tylko transfer czasowy. Tym razem do Granady. Tam ponownie prezentował bardzo dobrą dyspozycję. W 39 spotkaniach dołożył siedem goli i cztery asysty. Na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy po raz kolejny nie pozostał dłużej.
Przyszedł czas na ostatnie, siódme wypożyczenie. Na usługi gracza w rozgrywkach 2025/26 skusiło się FC Metz. We francuskiej ekstraklasie szło mu oporniej. Jednak jeśli już odpalał, to w starciach z prawdziwymi gigantami. Trafiał do siatki w zmaganiach ze Stade Brestois, PSG i Olympique'iem Marsylia.
Przed rozpoczęciem bieżących rozgrywek Dynamo Kijów zdecydowało się sprzedać skrzydłowego. Chętnych było wielu. Koniec końców padło na Rayo Vallecano. Przed graczem debiut w LaLiga. Czas pokaże, czy dołączy do skromnego grona byłych graczy PKO BP Ekstraklasy będących w stanie zrobić tam niezłą karierę.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Polska Piłka", w którym wspominamy m.in. piłkarzy biegających niegdyś po polskich boiskach, pamiętne mecze ligowe i przedstawicieli Ekstraklasy w Europie, a także nieco zapomniane już kluby z naszego kraju.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 10:00
Źródło: Transfermarkt / własne

Dyskusja

Przeczytaj również