Niebywały mecz Jagiellonii! O włos od wielkiej wpadki, piękne bramki w starciu z Pogonią [WIDEO]
To był mecz pięknych bramek! Jagiellonia ostatecznie wygrała z Pogonią Szczecin 3:2 (2:1), chociaż była blisko zupełnego roztrwonienia dwubramkowej przewagi.
Jagiellonia była ofensywnie nastawiona od pierwszego gwizdka sędziego. Prowadzenie objęła już w 11. minucie. Wszystko za sprawą rewelacyjnego trafienia Szmyta.
Skrzydłowy bez trudu utrzymał się przy piłce i wpadł w pole karne. Tam "położył" rywala, a następnie oddał idealny strzał. Cojocaru nawet się nie rzucił.
W 32. minucie gospodarze stworzyli akcje idealną. Imaz podał do Wojtuszka, który po chwili posłał płaskie dośrodkowanie w pole karne. Pozo przedłużył, a Pululu dostawił nogę i było 2:0.
Jeszcze przed przerwą Jagiellonia była blisko trzeciego ciosu, ale Lozano został zatrzymany przez golkipera Pogoni. To nieco podbudowało Szczecinian, którzy zdołali odpowiedzieć.
W 44. minucie defensywa gospodarzy sprezentowała piłkę rywalom. Vital kopnął piłką w Cucicia, a ten uderzeniem z bliska pokonał Abramowicza. Bramkarz zanotował w sobotę swój setny występ dla "Jagi".
Po zmianie stron Białostoczanie odpadli z sił. To Pogoń szukała wyrównania i zrobiła swoje. Po zamieszaniu w polu karnym futbolówka trafiła do Aggera, który podkręcił i pięknym rogalem dał remis. 2:2.
To jednak nie dało Pogoni nawet jednego punktu. W samej końcówce Cojocaru odbił strzał na rzut rożny, ale koszmarnie zachował się przy centrze. Źle sparowaną piłkę skontrował Vital, który lekkim strzałem głową pokonał golkipera.
Finalnie Jagiellonia wygrała 3:2 (2:1) i wskoczyła na drugie miejsce w tabeli. Pogoń pozostaje na dziewiątej pozycji.