Niebywały mecz Wieczystej! Prowadziła 4:0, szaleństwo w końcówce

Wieczysta Kraków rozegrała absolutnie szalone spotkanie z Piastem Gliwice. Podopieczni Kazimierza Moskala prowadzili 4:0, ale w końcówce stracili trzy gole. Ostatecznie wyrwali zwycięstwo 4:3, zapewniając sobie pierwszy w historii komplet punktów na poziomie Ekstraklasy.
Tuż po rozpoczęciu gry Samuel Ntamack oddał strzał, który nie zakończył się sukcesem. W 6. minucie Wieczysta objęła prowadzenie po główce Tobiasa Christensena. Jakub Czerwiński nie popisał się w kryciu.
Po kwadransie mogło być już 2:0 dla gości, ale Domen Gril zdołał zbić piłkę na słupek. W kolejnym fragmencie piłkarze Piasta mieli problemy z wyjściem z piłką na połowę rywali.
W 31. minucie Maigaard uderzył z dystansu obok słupka. Po chwili niecelny strzał oddał Vojtko. Piast odpowiedział próbą Ntamacka, z którą poradził sobie Mikułko. Bramkarz Wieczystej obronił też uderzenie Vallejo.
Do przerwy Wieczysta prowadziła 1:0. Na początku drugiej odsłony Grill odbił piłkę po uderzeniu Vojtko. W 54. minucie Ivan Lima musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Zmienił go Jason Lokilo. Wieczysta była blisko podwyższenia prowadzenia, kiedy Maigaard huknął w spojenie.
Podopieczni Moskala atakowali i w końcu wyprowadzili drugi cios. W 62. minucie Christensen świetnie zabrał się z piłką, ustawił ją sobie na lewej nodze i skompletował dublet. Kilkadziesiąt sekund później Villar trafił na 3:0, dobijając strzał Christensena.
Gospodarze nie znaleźli żadnego sposobu na zatrzymanie Christensena. W 72. minucie Norweg dopiął swego, strzelając hat-tricka.
Piast w końcówce rzucił się do ataku, wykorzystując dekoncentrację przeciwników. W 87. minucie Oliwier Maziarz dobrze przymierzył prawą nogą. W 90. minucie Jakub Czerwiński trafił do siatki. Na tym nie koniec, w doliczonym czasie Leandro Sanca dołożył trzeciego gola.
Gospodarzom zabrakło już czasu na doprowadzenie do remisu. Wieczysta ostatecznie wygrała w Gliwicach 4:3. Zespół ten po raz pierwszy w historii zapunktował na poziomie Ekstraklasy.