Niebywały pech uczestników MŚ. Dwie kontuzje w 13 minut

Mecz Kolumbii z Ghaną rozpoczął się źle dla obu reprezentacji. Bardzo szybko murawę opuściło dwóch podstawowych zawodników.
Kolumbia stanęła do rywalizacji z Ghaną w 1/16 finału mistrzostw świata. Faworytem była ekipa z Ameryki Południowej, która wygrała grupę z Portugalią.
Kolumbia szybko została jednak osłabiona. Już w 8. minucie boisko musiał opuścić Jhon Cordoba. Doświadczony napastnik złapał kontuzję mięśniową podczas walki o piłkę z ghańskim obrońcą.
Niedługo później zawodnika stracili Afrykańczycy. Tym razem uraz wykluczył Marvina Senayę. Zawodnik Auxerre nie był w stanie kontynuować gry po starciu z Luisem Diazem.
W 13. minucie obie reprezentacje musiały więc radzić sobie bez swoich podstawowych zawodników. Za Cordobę wszedł Luis Suarez, Senayę zmienił Alidu Seidu.
Początkowo lepiej na tej wymuszonej roszadzie wyszła Kolumbia. To właśnie Suarez wrzucił piłkę, dzięki czemu wynik w 14. minucie otworzył Jhon Arias. Jednym z tych, który się pogubił, był Seidu.