Niebywały problem Haalanda. Wszystko przez... Polaka

Niebywały problem Haalanda. Wszystko przez... Polaka
News Images / pressfocus
Erling Haaland chciał zacząć czerpać korzyści ze swojego nazwiska. Próbował je zastrzec, jednak ubiegł go Polak.
Erling Haaland reprezentuje barwy Manchesteru City od 2022 roku. Wcześniej przywdziewał trykoty Bryne, Molde, Red Bulla Salzburg i Borussii Dortmund.
Dalsza część tekstu pod wideo
W rok po transferze 25-letni Norweg zdecydował się zastrzec swoje nazwisko, aby zacząć czerpać z niego korzyści. W urzędzie patentowym czekała jednak na niego niemiła niespodzianka.
Podanie zostało odrzucone, ponieważ marka "Erling Haaland" okazała się być zbyt podobna do zastrzeżonej rok wcześniej marki "Haaland". Dokonał tego mieszkaniec Oslo - 29-letni Polak.
Po odmowie rejestracji marki adwokaci napastnika przez dwa lata pracowali nad wnioskiem o wyrejestrowanie istniejącej już marki. Ocenili, że została ona zarejestrowana w złej wierze i wyłącznie w celu uzyskania nienależnych korzyści finansowych.
We wrześniu prawnicy snajpera wygrali w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. I wydawało się, że mogą wrócić do urzędu patentowego.
Nic bardziej mylnego. TV2 przekazało, że mieszkaniec Oslo złożył apelację. 29-letni Polak dokonał tego zaraz przed upływem nieprzekraczalnego terminu. Odmówił kontaktu czy wyjaśnień.
Tym samym sprawa zostanie rozpatrzona ponownie, z kolei Haaland musi poczekać na ostateczną decyzję. Według ekspertów znajduje się jednak obecnie na wygranej pozycji.
Niedawno dość podobnie uczynił Cole Palmer. Zastrzegł autograf, cieszynkę i znak towarowy "Cold Palmer". Chce uczynić to samo z logiem przedstawiającym celebrację, jego imię i inicjały.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 10:24
Źródło: TV2

Przeczytaj również