Niemcy smażą się na mundialu. Ratownicy czuwali na treningu
Potężne upały doskwierają uczestnikom mistrzostw świata. Swoje sposoby na radzenie sobie z tymi trudnościami ma reprezentacja Niemiec.
Drużyna Juliana Nagelsmanna podczas mundialu jest zakwaretowana w Winston-Salem w Karolinie Północnej. Dziennik BILD podał, że w piątek temperatura osiągnęła tam blisko 40 stopni Celsjusza. W kolejne dni może być nawet cieplej.
Mimo niesprzyjających warunków Nagelsmann nie zamierza oszczędzać swoich zawodników. W piątek zaaplikował im intensywny, półtoragodzinny trening.
Niemcy na wszelki wypadek zastosowali różne środki ostrożności: przy boisko czuwało dwóch ratowników medycznych z noszami, a piłkarzy miały schładzać dwa wentylatory rozpylające mgiełkę wodną. Adidas, partner techniczny kadry, wyposażył zawodników w specjalne kamizelki chłodzące. Tablicę, na której Nagelsmann tłumaczył kadrowiczom taktykę, ustawiono pod namiotem.
Selekcjoner Niemców wydaje swoim piłkarzom polecenia dotyczące nie tylko zachowania w trakcie meczów. Zgodnie z jego wolą zawodnicy powinni unikać przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach. Wolny czas mają spędzać na zewnątrz, by lepiej i szybciej przystosować się do warunków.
Niemcy pierwszy mecz na mistrzostwach świata rozegrają w niedzielę przeciwko Curacao. Spotkanie w Houston rozpocznie się o 12:00 czasu lokalnego. Temperatura w porze gry ma przekroczyć 30 stopni.
Piłkarzom obu drużyn nieco ulgi przyniesie konstrukcja obiektu. Stadion w Houston jest całkowicie zadaszony, więc temperatura powinna być nieco bardziej znośna.