Niepokojący obrazek po golu dla Legii. Chodzi o Nsame [WIDEO]

Niepokojący obrazek po golu dla Legii. Chodzi o Nsame [WIDEO]
Screen/X
Jean-Pierre Nsame nie tylko wrócił do pierwszego składu Legii Warszawa, ale też wpisał się na listę strzelców w meczu z Rakowem Częstochowa. Wygląda na to, że zaraz po golu mógł doznać kontuzji.
W ubiegłym tygodniu Jean-Pierre Nsame wrócił na boisko po trwającej od wielu miesięcy pauzie. W sierpniu, podczas meczu z Cracovią, napastnik Legii Warszawa doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na powrót Kameruńczyka do podstawowej jedenastki czekano aż do niedzieli. Atakujący rozpoczął od pierwszych minut starcie z Rakowem Częstochowa w ramach rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.
Nsame nie poprzestał na samym występie i w 71. minucie wpisał się nawet na listę strzelców. 32-latek trafił do siatki po strzale z rzutu karnego.
Zaraz umieszczeniu piłki w siatce piłkarz "Wojskowych" złapał się za mięsień dwugłowy. Jego reakcja jasno wskazywała na to, że nie był w stanie kontynuować gry. Konieczna okazała się zmiana.
- Nsame tak cieszył się z tego gola, że… chyba coś sobie naderwał. Ewidentnie złapał się za mięsień po cieszynce, a chwilę później został zmieniony - napisał Dominik Wardzichowski, dziennikarz Sport.pl.
Marek Papszun nie chciał ryzykować i ściągnął Nsame z boiska. Na kwadrans przed końcem starcia jego miejsce zajął Mileta Rajović.
Na ten moment nie wiadomo, czy piłkarz Legii doznał kontuzji. Więcej informacji powinno pojawić się po spotkaniu z Rakowem. Warto zaznaczyć, że trafienie Nsame uratowało "Wojskowym" remis 1:1.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczWczoraj · 22:08
Źródło: własne / Sport.pl

Dyskusja

Przeczytaj również