Niesamowite wzmocnienie Lecha. "Zszokował nas"
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Terry Yegbe znakomicie wprowadził się do Lecha Poznań. Mateusz Lis w rozmowie z portalem Weszło pochwalił ostatnie występy środkowego obrońcy.
Ghańczyk spędził poprzedni sezon w Metz. Kilka tygodni temu mistrzowie Polski sprowadzili go z Francji, płacąc 3 mln euro.
Stoper zaczął rozgrywki w wyjściowym składzie. Najpierw pomógł "Kolejorzowi" pokonać Górnika w Superpucharze Polski, a następnie zaliczył doskonały występ przeciwko Aarhus w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Lech wygrał w Danii 4:1, a ozdobą spotkania była cudowna bramka Yegbe. W drugiej połowie defensor popisał się spektakularnym strzałem z dystansu. Tym uderzeniem zaskoczył nawet swoich kolegów z drużyny.
- Terry nas zszokował. Moja reakcja na boisku i paru innych kolegów dobitnie to pokazała. "Gurgi" przez kilka sekund stał jak wryty z niedowierzania, Mikael Ishak złapał się za głowę, a i stadion na chwilę zamarł. Takie bramki widzi się naprawdę rzadko, zwłaszcza w wykonaniu stoperów. Padały porównania do gola Kompany'ego z czasów Manchesteru City czy niedawnego trafienia Wiśniewskiego w reprezentacji i są jak najbardziej adekwatne - powiedział Mateusz Lis na łamach Weszło.
- Szczerze mówiąc, gdy Lech ogłaszał pozyskanie Terry'ego i zobaczyłem pierwsze zdjęcia, myślałem, że będzie jeszcze większy. Jest wysoki i dobrze zbudowany, z okazałą posturą, ale jak widzi się go na co dzień, nie ma się wrażenia, że to jakiś potwór (śmiech). Ale trzeba przyznać, że świetnie radzi sobie z walką w powietrzu i grą w kontakcie. Już w sparingach było to widać. Jest bardzo konkretnym wzmocnieniem, potrzebowaliśmy kogoś takiego w defensywie. Z czasem dotrzemy się w paru szczegółach i nasza współpraca będzie jeszcze lepsza - dodał.
Podopieczni Nielsa Frederiksena rozpoczną sezon ligowy w sobotę o 20:15. Wtedy podejmą Cracovię w pierwszej kolejce Ekstraklasy.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google