Niesamowity triumf Manchesteru United! Zwroty akcji w 91. i 94. minucie

Starcie Manchesteru United z Fulham obfitowało w gigantyczne emocje. "Czerwone Diabły" wydarły zwycięstwo 3:2 po golu w 94. minucie.
Manchester wrócił do gry po dwóch prestiżowych zwycięstwach. Michael Carrick rozpoczął kadencję od triumfów nad Manchesterem City i Arsenalem.
Na początku spotkania gospodarze domagali się odgwizdania rzutu karnego. Sędzia uznał, że Bryan Mbeumo nie został sfaulowany. Gra była kontynuowana.
"Czerwone Diabły" objęły prowadzenie w 19. minucie meczu z Fulham. Bruno Fernandes dośrodkował z rzutu wolnego do Casemiro, który otworzył wynik.
Samuel Chukwueze próbował doprowadzić do remisu, ale zabrakło mu precyzji. W końcówce pierwszej połowy Amad Diallo został zablokowany. Do przerwy Manchester prowadził 1:0.
W 56. minucie kolejny Brazylijczyk wpisał się na listę strzelców. Matheus Cunha ustawił piłkę na prawej nodze, po czym idealnie huknął pod poprzeczkę.
W 65. minucie Jorge Cuenca mógł zdobyć bramkę kontaktową. Trafienie Hiszpana nie zostało jednak uznane z powodu spalonego. Na kwadrans przed końcem meczu Sesko kropnął w słupek.
W 85. minucie Fulham znów uwierzyło w możliwość wywalczenia choćby jednego punktu. Raul Jimenez zamienił rzut karny na gola. Goście poszli za ciosem i w 91. minucie Kevin doprowadził do remisu po cudownym uderzeniu z 16. metra.
Na tym nie koniec emocji. W 94. minucie Sesko wykorzystał dogranie Fernandesa i trafił do siatki. Słoweniec wprawił w euforię wszystkich kibiców "Czerwonych Diabłów".
Manchester wygrał 3:2 i zajmuje obecnie czwarte miejsce w Premier League. Fulham plasuje się na dziewiątej pozycji.