Niespodziewane słowa Gaviego. Stanął w obronie Paredesa
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Po tegorocznym finale mistrzostw świata na boisku doszło do szarpaniny. Leandro Paredes trafił w twarz Gaviego. Teraz Hiszpan niespodziewanie stanął jednak w obronie rywala.
"Albicelestes" w meczu o tytuł grali bardzo ostro. Przez długi czas Slavko Vincić unikał jednak karania ich za to kartkami.
Ostatecznie Argentyna kończyła mecz w dziesiątkę, bo z boiska wyleciał Enzo Fernandez. Nie brakuje opinii, że podobny los powinien spotkać Leandro Paredesa.
Ten ostatni zagotował się także po końcowym gwizdku. Złapał za szyję Erica Garcię i trafił w twarz Gaviego. Sprawą zajęła się FIFA.
Niespodziewanie pomocnik FC Barcelony stanął jednak w obronie rywala. Uważa, że Argentyńczyk nie powinien być dodatkowo karany.
- Nie sądzę, że Argentyńczycy powinni zostać zawieszeni. Rozumiem, że to nie jest dobry obraz dla dzieci, ale piłka nożna zawsze miała też drugą stronę, bardziej agresywną - powiedział Gavi.
- Chyba najbardziej logicznym rozwiązaniem byłoby wyrzucenie go z boiska w trakcie meczu. Ale uważam, że ostatecznie wszystko, co się wydarzyło, jest częścią piłki nożnej - skwitował.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google