Zaskakująca decyzja Kuleszy. Olał rozgrywki PZPN-u. "To jeden z moich obowiązków"

Już w czwartek odbędzie się kolejna edycja Superpucharu Polski, ale trudno liczyć na obecność Cezarego Kuleszy. Prezes PZPN uznał, że ważniejszy jest szybki wylot do Stanów Zjednoczonych na finał mistrzostw świata niż rozgrywki organizowane przez jego federację.
Z Superpucharem Polski znów były problemy, bo PZPN zamierzał przenieść mecz poza Poznań, chociaż - zgodnie z przyjętymi wcześniej zasadami - gospodarzem powinien być Lech, czyli triumfator zmagań w Ekstraklasie. Ostatecznie jednak spotkanie zostanie rozegrane w stolicy Wielkopolski.
Mecz odbędzie się 16 lipca, czyli trzy dni przed finałem tegorocznego mundialu. Mimo tego na trybunach stadionu "Kolejorza" nie uświadczymy Cezarego Kuleszy, o czym jako pierwszy poinformował Jakub Kłyszejko. Szef polskiej piłki nie wręczy trofeum.
Kulesza już szykuje się do wylotu do USA, otrzymał zaproszenie od Gianniego Infantino. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wytłumaczył powody swojej decyzji.
- Bardzo żałuję, że nie będę mógł być na meczu o Superpuchar Polski. W tym czasie, na zaproszenie prezydenta FIFA Gianniego Infantino, będę przebywał w Stanach Zjednoczonych przy okazji finału mistrzostw świata FIFA. Z tego, co wiem, w wydarzeniu wezmą udział praktycznie wszyscy prezesi krajowych federacji piłkarskich. Jako prezes PZPN traktuję swoją obecność jako ważny element reprezentowania polskiej piłki na arenie międzynarodowej i po prostu jeden z moich obowiązków - bronił się.
Dla Kuleszy nie jest to pierwszy raz, gdy omija rozgrywki organizowane przez PZPN. Przypomnijmy, że prezesa zabrakło też przy okazji finału Pucharu Polski, a także... poprzedniego Superpucharu.