Niewiarygodne, co nawywijał Lech. Czegoś takiego w el. LM jeszcze nie widziano

Aarhus w niesamowitych okolicznościach wyeliminowało Lecha Poznań, awansując do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Czegoś takiego w tych rozgrywkach jeszcze nie widziano.
"Kolejorz" przystąpił do środowego rewanżu z trzybramkową zaliczką. W poprzednim tygodniu Poznaniacy wygrali w Danii 4:1 i u siebie mieli tylko przypieczętować awans.
Mistrzowie Danii pokazali jednak, ile w piłce znaczy wiara i charakter. Najpierw strzelili trzy gole i doprowadzili do dogrywki. W dodatkowym czasie gry strzelili Filip Jagiełło i Tomas Kristjansson. W karnych lepsi byli goście ze Skandynawii.
Dwumecz ten zapisze się w historii. Po raz pierwszy w eliminacjach Ligi Mistrzów zespół przegrał u siebie co najmniej trzema bramkami, po czym wywalczył awans na wyjeździe. Piłkarze Aarhus dokonali czegoś wielkiego.
Ekstraklasa od dekady czeka na swojego przedstawiciela w Lidze Mistrzów. Ostatni raz bramy raju przekroczyła Legia Warszawa w sezonie 2016/17.
Na razie podopieczni Nielsa Frederiksena muszą skupić się na trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy. Tam rywalem będzie Klaksvik.