Niewiarygodne, co wymyślił Arteta. Celowy sabotaż. "Kocham takie wyzwania"

Niewiarygodne, co wymyślił Arteta. Celowy sabotaż. "Kocham takie wyzwania"
IMAGO / pressfocus
Mikel Arteta znany jest z niekonwencjonalnych metod szkoleniowych. Trener Arsenalu właśnie przyznał się do... sabotowania przygotowań do meczów własnej drużyny.
Arteta w przeszłości zasłynął m.in. wynajęciem wykwalifikowanych kieszonkowców, by ci podczas posiłków niepostrzeżenie okradli piłkarzy Arsenalu z ich cennych przedmiotów. Potem pokazał zespołowi, co stracili, i dlaczego czujność w każdej sekundzie - na boisku czy poza nim - jest niezwykle istotna.
Dalsza część tekstu pod wideo
Teraz Hiszpan przyznał się do kolejnych niewiarygodnych działań, które miały miejsce podczas okresu przygotowawczego do obecnego sezonu. Opowiedział o wszystkim na konferencji prasowej przed sobotnim spotkaniem z Sunderlandem.
Jak się okazuje, Arteta w zamierzony sposób sabotował meczowe przygotowania drużyny do letnich sparingów - wszystko po to, by przygotować zawodników na to, co może się wydarzyć, gdy gra będzie toczyć się o realną stawkę. Menedżer powodował m.in. opóźnienia w podróży na stadion, podkręcał temperaturę w szatni, zabierał stoły do masażu, czy opóźniał posiłki.
- Kocham takie wyzwania, staram się je wytworzyć podczas okresu przygotowawczego. Dzięki temu potem, gdy [tego typu sytuacje] naprawdę mają miejsce, jesteśmy w nich doświadczeni, zorientowani. Jeśli coś się dzieje, zaadoptuj się do tego - tłumaczy hiszpański szkoleniowiec.
Arsenal zaczął sezon od serii zwycięstw. Pokonał Manchester City w starciu o Tarczę Wspólnoty, wygrał trzy mecze ligowe, a w środę dołożył do tego triumf nad Napoli w Lidze Mistrzów.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 13:21
Źródło: Sam Dean

Przeczytaj również