Niewypał Realu za grube miliony. 93 minuty przez 14 miesięcy!

Niewypał Realu za grube miliony. 93 minuty przez 14 miesięcy!
Lisa Guglielmi / pressfocus
Miał zostać następcą Daniego Carvajala w Realu Madryt. Ostatecznie skreślili go Santiago Solari, Zinedine Zidane oraz Carlo Ancelotti. Alvaro Odriozola trafił na Santiago Bernabeu za grube miliony i kompletnie zawiódł. Jego transfer ciężko nazwać udaną inwestycją.
Alvaro Odriozola stawiał pierwsze piłkarskie kroki w Realu Sociedad. Sezon 2017/18 był dla niego przełomowy. W jego trakcie zakotwiczył w wyjściowym składzie seniorskiej drużyny i rozegrał w niej 41 spotkań, zaliczył cztery asysty oraz zdobył bramkę. Jego dyspozycja nie umknęła uwadze innych klubów.
Dalsza część tekstu pod wideo
W letnim okienku sezonu 2018/19 po prawego obrońcę zgłosił się Real Madryt. Działacze ze stolicy wyłożyli za niego około 40 milionów euro. Hiszpan podpisał kontrakt obowiązujący do 2024 roku i miał być poważnym kandydatem do walki o miejsce w pierwszym garniturze "Królewskich".
Już od samego początku sytuacja Odriozoli w Madrycie nie układała się jednak najlepiej. Hiszpan musiał czekać na debiut dwa i pół miesiąca, omijając kilka pierwszych spotkań sezonu. Swoją szansę otrzymał 22 września 2018 roku w wygranym 1:0 meczu piątej kolejki La Liga przeciwko Espanyolowi. Zastąpił w pierwszym składzie Daniego Carvajala i zaprezentował się całkiem nieźle.
Defensor dostał jeszcze kilka okazji na grę od szkoleniowca "Królewskich" Julena Lopeteguiego oraz jego następcy Santiago Solariego. Ostatecznie w połowie grudnia Argentyńczyk odstawił go na boczny tor. W marcu 2019 roku na stanowisko trenera Realu powrócił Zinedine Zidane, który początkowo darzył Hiszpana zaufaniem.
Odriozola rozegrał pod wodzą Francuza cztery spotkania i ponownie znalazł się na cenzurowanym. Nie był to koniec złych wieści. Niedługo później złamał obojczyk, przez co pauzował ponad dwa miesiące. O dziwo, na tamten moment nie został jeszcze skreślony.
Hiszpan otrzymał szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności na początku sezonu 2019/20. Zaprzepaścił jednak szansę, nie przekonując do siebie Zidane’a. Przez około trzy miesiące wystąpił w pięciu meczach, w których rozegrał 434 minuty i zaliczył asystę. Na boiskach La Liga po raz ostatni pojawił się 19 października w przegranym 0:1 meczu dziewiątej kolejki przeciwko Mallorce. W jego trakcie obejrzał dwie żółte kartki, tym samym żegnając się z wyjściowym składem Realu.
Było jasne, że Odriozola nie figuruje w planach Francuza. Szkoleniowiec wolał stawiać na Daniego Carvajala. W rezultacie pod koniec stycznia 2020 roku wychowanek Realu Sociedad został wypożyczony do Bayernu Monachium. Jego przenosiny do Niemiec okazały się kompletną klapą.
Przez około siedem miesięcy Hiszpan rozegrał w barwach "Die Roten" zaledwie pięć spotkań, zbierając mierne noty. Oczywistym było, że niemieccy działacze nie będą o niego walczyć. Po zakończeniu rozgrywek obrońca wrócił na Santiago Bernabeu, gdzie piecze nad zespołem dalej sprawował Zidane.
Na początku sezonu 2020/21 Odriozola był kompletnie pomijany. Co więcej, w tamtym czasie zaczęły nękać go problemy zdrowotne, co również nie poprawiało jego sytuacji. Hiszpan otrzymał swoją szansę dopiero pod koniec rozgrywek i dość niespodziewanie zakończył je jako zawodnik pierwszego składu.
Lepsza końcówka sezonu nie oznaczała stabilizacji w karierze Hiszpana. Wręcz przeciwnie - na początku kolejnych rozgrywek nowym szkoleniowcem Realu został Carlo Ancelotti. W układance Włocha nie było miejsca dla Odriozoli, przez co ten został wypożyczony do Fiorentiny.
Prawy obrońca zdołał się odbudować na Półwyspie Apenińskim. W trakcie pełnego sezonu rozegrał 27 spotkań, w których zdobył bramkę i zaliczył asystę. Mimo dobrych występów we Włoszech, po powrocie do Hiszpanii w dalszym ciągu nie miał na co liczyć. Przez kolejne 14 miesięcy wystąpił w sześciu meczach, w których zagrał łącznie 93 minuty.
Na początku września 2023 roku Odriozola wrócił za trzy miliony euro do Realu Sociedad. W klubie, którego jest wychowankiem, gra już tylko same "ogony". Obecnie ma 30 lat i zmaga się z regularnymi kontuzjami. Od momentu powtórnego dołączenia do klubu, czyli przez ponad dwa lata i pięć miesięcy, wystąpił w 30 spotkaniach.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 07:00
Źródło: własne

Przeczytaj również