Niezwykłe wyróżnienie dla Marciniaka? "Może Collina szykuje coś historycznego"
Trwają mistrzostwa świata. Mateusz Borek, komentując na antenie TVP Sport mecz Anglii z Norwegią, zabrał głos w sprawie Szymona Marciniaka.
Polak na razie poprowadził tylko dwa mecze podczas tegorocznego mundialu. Był sędzią głównym w spotkaniach Argentyny z Algierią i Egiptu z Iranem.
Arbiter z Płocka nie dostał jeszcze do poprowadzenia żadnego meczu w fazie pucharowej. Pozostaje jednak w Stanach Zjednoczonych, czekając na kolejne decyzje Pierluigiego Colliny, szefa sędziów FIFA.
Nie można wykluczyć scenariusza, w którym Marciniak dostanie do posędziowania półfinałowe starcie Hiszpanii z Francją. Pojawiają się też głosy o potencjalnym desygnowaniu Polaka do finału całego turnieju.
- Miałem okazję zamienić parę słów z Szymonem Marciniakiem. Czeka, czeka na decyzję władz odnośnie tego, które spotkanie poprowadzi. Czy to będzie mecz Hiszpania - Francja, czy drugi półfinał. A może coś więcej, może coś historycznego szykuje dla niego Pierluigi Collina - powiedział Mateusz Borek na antenie TVP Sport.
Marciniak mógłby zostać pierwszym arbitrem, który poprowadził dwa finały mistrzostw świata. 18 grudnia 2022 roku rozstrzygał w fantastycznym spotkaniu Argentyny z Francją.
"Albicelestes" w finale turnieju w Katarze pokonali "Les Bleus" po serii rzutów karnych. Marciniak w trakcie podstawowego czasu gry i dogrywki podyktował wtedy trzy jedenastki.