Nikolić ocenił napastników Legii. Mocne słowa o byłym klubie

Nemanja Nikolić w przeszłości zdobywał koronę króla strzelców PKO BP Ekstraklasy. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet nie kryje, że jest mocno rozczarowany obecnymi snajperami Legii.
Aktualnie za zdobywanie bramek przy Łazienkowskiej odpowiedzialni są przede wszystkim Mileta Rajović, Jean-Pierre Nsame oraz Rafał Adamski. Nemanja Nikolić nie szczędzi krytyki całej trójce.
- Bycie pierwszym napastnikiem Legii Warszawa to ogromna odpowiedzialność. To nie jest tylko kwestia strzelania goli — to także presja kibiców, mediów i oczekiwań, które są bardzo wysokie. Trzeba mieć silną psychikę i wielką pewność siebie - powiedział Nikolić.
- Patrząc na obecne liczby napastników, uważam, że są one zdecydowanie niewystarczające. Nawet jeśli mówimy o drugim czy trzecim napastniku, to w takim klubie jak Legia oczekuje się znacznie więcej - ocenił.
- Napastnik Legii powinien co sezon walczyć o koronę króla strzelców — to powinien być standard, a nie wyjątek. Dlatego uważam, że przed pionem sportowym stoi bardzo ważne zadanie — znalezienie zawodnika, który zagwarantuje minimum 15-20 goli w sezonie. To nie jest łatwe, bo takich napastników jest niewielu, ale bez tego trudno myśleć o walce o najwyższe cele. Obecnie trudno wskazać jednoznacznego lidera tej formacji — i to też jest problem - dodał.
W niedzielę Legię czeka prestiżowe starcie z Lechem Poznań. Nikolić w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet nie kryje, że "Kolejorza" uważa za głównego faworyta do tytułu.
- Jeśli chodzi o liczby, zdobyłem w jednym sezonie Ekstraklasy 28 bramek i uważam, że dziś napastnicy powinni celować znacznie wyżej niż obecne wyniki. Dla mnie trochę rozczarowujące jest to, że od mojego odejścia Legia tylko raz miała króla strzelców. W takim klubie to powinien być cel każdego sezonu. A jeśli chodzi o mistrza — podtrzymuję swoją opinię: Lech Poznań ma wszystko, by zakończyć sezon na pierwszym miejscu - zakończył.