Gorąco w Pogoni! Trener na dywaniku u Haditaghiego

Gorąco w Pogoni! Trener na dywaniku u Haditaghiego
Kasia Dzierzynska / pressfocus
W Pogoni Szczecin może dość do kolejnego wstrząsu. Sytuacja w klubie jest bardzo napięta. Świadczą o tym wydarzenia, do których doszło po sobotniej porażce z Lechem.
Pogoń przed sezonem zgłaszała duże aspiracje, ale rzeczywistość okazała się dla niej brutalna. Drużyna ze Szczecina uwikłała się w walkę o utrzymanie. Ma trzy punkty przewagi nad strefą spadkową i o jeden mecz rozegrany więcej od będącej pod kreską Arki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kolejnym ciosem dla Pogoni była sobotnia porażka z Lechem 1:2. W obozie "Portowców" było po niej bardzo nerwowo. Daniel Trzepacz poinformował, że zaraz po meczu doszło do spotkania zarządu klubu ze sztabem szkoleniowym. Z tego powodu nie odbyła się konferencja prasowa Thomasa Thomasberga. Rozmowy trwały jeszcze grubo po północy.
Skorzy do rozmów nie byli też piłkarze. Jako pierwszy przed dziennikarzami zatrzymał się Jan Biegański. Zrobił to dopiero... dziewięć minut po północy. Później na pytania odpowiadał jeszcze tylko Kamil Grosicki.
Pogoń nie ogłosiła w nocy żadnych decyzji w sprawie przyszłości Thomasberga. Na razie milczy też Alex Haditaghi.
Pogoń kolejny mecz rozegra w sobotę. Jej rywalem będzie Cracovia. Później czekają ją jeszcze mecze z Wisłą Płock, Jagiellonią, Zagłębiem i GKS-em.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:04
Źródło: Daniel Trzepacz, Dominik Markiewicz

Dyskusja

Przeczytaj również