Nokaut w Ekstraklasie! GKS wypunktował Wisłę

GKS Katowice nie dał szans Wiśle Płock w starciu piątej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Było 5:0.
GKS zaczął z ochotą. W pierwszych minutach Marković chybił przewrotką. Wisła odpowiedziała. Haglind-Sangre przymierzył nad poprzeczką, zaś z dystansu próbował trafić Gallapeni.
W 16. minucie zrobiło się 1:0. Po kombinacyjnej akcji Marković ściął do środka i pokusił się o strzał. Piłka zatrzepotała w siatce.
Niedługo później Kobylak zastopował uderzenie Haglinda-Sangre. W 33. minucie było już 2:0. Jędrych wykorzystał rzut karny podyktowany po tym, jak Leszczyński obalił Szkurina.
Po chwili było blisko trzeciego trafienia. Marković miał przed sobą właściwie pustą siatkę, jednak piłkę z linii wybił Haglind-Sangre.
Przed przerwą Leszczyński zatrzymał strzał Szkurina. Kobylak złapał futbolówkę po uderzeniu Jimeneza. Wasielewski sieknął za to nad poprzeczką. Do przerwy było 2:0.
Po wznowieniu Szkurin huknął w Leszczyńskiego. Chybił Hamulić, który po chwili mógł pokonać Kobylaka, jednak piłkę z linii wybił Kowalczyk.
W międzyczasie Kobylak wyłapał strzał Radwańskiego i odbił uderzenie Rogelja z dystansu. W odpowiedzi Klemenz kropnął nad poprzeczką. Zaczynało robić się ciekawie.
Niedługo później czar prysł. W 73. minucie zrobiło się 3:0. Po dośrodkowaniu Nowaka z rzutu rożnego piłkę w siatce zdołał umieścić Resta.
W 81. minucie było już 4:0. Nowak obsłużył Szkurina, który bez problemów wpakował piłkę między słupki.
W 92. minucie zrobiło się 5:0. Tym razem Nowak obsłużył Kokosińskiego, który posłał futbolówkę tam, gdzie chciał i ustalił rezultat.
Koniec końców wynik nie uległ zmianie. GKS zajmuje szóstą pozycję, z kolei Wisła plasuje się na 14. lokacie.