Nowak robi furorę w Slavii. Zaskoczył nawet trenera. "Tego nie wiedzieliśmy"
Wiktor Nowak robi furorę w barwach Slavii Praga. Grę młodzieżowego reprezentanta Polski podsumował trener czeskiego klubu Jindrich Trpisovsky.
Slavia latem wykupiła Nowaka z Górnika Zabrze. 21-latek szybko wywalczył sobie miejsce w składzie mistrza Czech. W zeszłym tygodniu zadebiutował w jego barwach w Lidze Mistrzów.
Prawdziwą furorę Nowak robi w czeskiej ekstraklasie, w której strzelił pięć goli w ośmiu meczach. Kolejny raz trafił do bramki w niedzielnym meczu z Teplicami. Dzięki temu wraz z Martinem Subertem z Mladej Boleslavi prowadzi w klasyfikacji strzelców.
- Nie spodziewaliśmy się tego. Oczekiwaliśmy, że zdobędzie jakieś bramki, ale sprowadziliśmy go ze względu na jego wszechstronność - wyjaśnił Trpisovsky.
Nowak budzi spore zainteresowanie czeskich mediów. Trpisovski poświęcił mu znaczącą część swojej konferencji po meczu w Teplicach. Opowiedział na niej m.in. o kulisach transferu Polaka.
- Skauci po raz pierwszy pojawili się z jego kandydaturą zimą. Obejrzeliśmy bardzo dużo jego meczów. To, co ostatecznie mnie przekonało, to fakt, że potrafi uderzyć prawą i lewą nogą, a także strzelić głową. Trudno było go dobrze ocenić, ponieważ grał w systemie 3-5-2, a czasami występował również jako napastnik. Miał jednak bardzo dobrze zbilansowaną grę w ofensywie i defensywie - dodał trener Slavii.
- Oczywiście nie powiedzielibyśmy, że zostanie naszym najlepszym strzelcem. Jest też bardzo dobry przy stałych fragmentach gry. Ale to, czego nie wiedzieliśmy, to jak świetnym jest człowiekiem. To wojownik, bardzo dobrze wkomponował się w zespół - podsumował Trpisovsky.