Nowak show! GKS ruszył z kopyta, falstart Zagłębia
GKS Katowice w udany sposób rozpoczął rundę wiosenną Ekstraklasy. W pierwszym ligowym meczu w 2026 roku wygrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 2:0.
"Miedziowi" byli jedna z rewelacji jesieni w Ekstraklasie. Zakończyli ją na piątym miejscu w tabeli. GKS był w znacznie trudniejszej sytuacji, bo przezimował w strefie spadkowej.
Katowiczanie z animuszem wzięli się za marsz w górę tabeli. Prowadzenie w Lubinie objęli już w 63 sekundzie gry. Po szybkiej akcji znakomicie w polu karnym zachował się Bartosz Nowak, wypracował sobie miejsce do oddania strzału i płaskim uderzeniem pokonał Jasmina Buricia.
Zagłębie na niezłą okazję do wyrównania czekało do 24. minuty. Po wrzutce z rzutu rożnego do sytuacji strzeleckiej doszedł Michalis Kosidis, ale główkował obok bramki.
GKS był aktywny także na początku drugiej połowy. Buricia sprawdzili Mateusz Kowalczyk i Nowak, ale Bośniak zatrzymał ich strzały. Nie miał nic do powiedzenia po uderzeniu głową Arkadiusz Jędrycha z 52. minuty. Asystę przy jego trafieniu zaliczył Nowak, który idealnie dośrodkował z rzutu rożnego.
Zagłębie było bezradne w ofensywie. Gospodarze nie potrafili poważniej zagrozić bramce gości. Dopiero w końcówce sytuacyjny strzał oddał Kosidis, ale spudłował.
GKS po zwycięstwie przesunął się na dziesiąte miejsce w tabeli, ale oczywiście może stracić tę pozycję po dokończeniu kolejki. Już w środę zagra zaległy mecz z Jagiellonią. Zagłębie w piątek pojedzie do Korony Kielce.