Nowe wieści ws. transferu Palmy. Padła konkretna data [NASZ NEWS]
Jak ustaliliśmy, Lech Poznań ma pod kontrolą transferową decyzję z Luisem Palmą do poniedziałku - 8 czerwca. To właśnie w ten dzień wygasa klauzula wykupu Honduranina (4 miliony euro), z której może skorzystać lub nie.
Władze "Kolejorza" jeszcze nie podjęły decyzji - sprawa jest otwarta - ale zbicie aktualnej ceny do tego czasu jest już właściwie nierealne. Przynajmniej takimi kartami straszy druga strona.
Gdyby Lech chciał spróbować zapłacić mniej, musiałby poczekać na wygaśnięcie klauzuli. Sprawdzić reakcję rynku i czy to Celtic nie blefuje ws. ofert, które miały pojawić się w ostatnim czasie - choćby ze strony Sevilli, w prawdziwość której wielu powątpiewa ze względu na duże problemy finnsowe Hiszpanów. Szkoci są na teraz przekonani, ze są w stanie dostać takie same lub lepsze pieniądze. Jeszcze kilka tygodni temu nie byli, ale Palma znów zaczął grać dobrze. Nawet jeśli nie Sevilla, to 26-latek na pewno wzbudzi spore zainteresowanie.
Wpłacając klauzulę Lech wydaje dużo. Bije znacznie swój rekord transferowy, ale spada mu z głowy problem w postaci zastąpienia Palmy, a przecież jeszcze trzeba wypełnić wakat po kontuzjowanym Alim Gholizadehu. Znaleźć dwóch takich kozaków to już sztuka. Byłby też pewien sygnał na zewnątrz: „Jesteśmy mocni, możemy wydać, gdy tego chcemy.”
Oczywiście zawsze można dyskutować, czy udałoby się ściągnąć kogoś na poziomie Palmy za mniejsze pieniądze niż wynosi klauzula lub na podobnych zasadach co Honduranina (wypożyczenie z opcją), ale to na pewno ryzyko - trafienia, adaptacji i formy następcy. Zwłaszcza, gdy chcesz zbudować mocny zespół mogący wywalczyć historyczny awans do Ligi Mistrzów.
Poker w tej sprawie trwa. Ale już za kilka dni poznamy wyniki tej rozgrywki.