Nsame wychwala piłkarzy Legii. "Ma ogromne umiejętności"

Nsame wychwala piłkarzy Legii. "Ma ogromne umiejętności"
Weronika Morciszek / pressfocus
Jean-Pierre Nsame niedawno wrócił na boisko po kontuzji. W rozmowie z Goal.pl napastnik Legii Warszawa przyznał, że jest pod wrażeniem kilku klubowych kolegów.
Napastnik nie kryje, że niektórzy piłkarze "Wojskowych" w meczach nie pokazują pełni potencjału. Jako przykład podaje między innymi Wojciecha Urbańskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Dla mnie Wojciech Urbański to piłkarz, który ma ogromne umiejętności. Ale myślę, że nie jest świadomy tego, co potrafi zrobić. Bo czasami na treningu… Na treningu robi niesamowite rzeczy. Ostatnio rozmawiałem z nim w jacuzzi. Zadałem mu pytanie: "Urbi, dlaczego nie grasz tak, jak trenujesz?". Bo, szczerze, czasami na treningu wychodzi z piłką z takich sytuacji… Patrzysz na to i mówisz: "Wow!". Ale kiedy ma taką samą sytuację w meczu, nie bierze na siebie takiej samej odpowiedzialności. I zapytałem go: "Dlaczego?"- powiedział Nsame.
- Myślę, że sytuacja wokół jest taka, że… on wchodzi na boisko i chce grać bezpiecznie. Zadałem mu więc to pytanie: "Dlaczego nie grasz tak, jak trenujesz?". Czasami robi niewiarygodne rzeczy na treningu. Wychodzi z opresji, drybluje, robi "ruletki". Czasami pressujemy go we dwóch, a on potrafi z tego wyjść. A w meczu? Gdzie leży problem? Każdemu zdarza się stracić piłkę. Myślę, że on chce pokazać, że gra spokojnie. Mówiłem mu to już w zeszłym sezonie: "Masz naprawdę wielki potencjał. Myślę, że nie zdajesz sobie z tego sprawy" - stwierdził.
W rozmowie z Goal.pl Nsame wypowiedział się także na temat Jakuba Żewłakowa oraz Kacpra Urbańskiego. Uważa, że ostatni z wymienionych piłkarzy ma największą jakość w drużynie.
- Drugi, o którym mógłbym pomyśleć, ma trochę ten sam problem co Urbański. To Żewłakow. Pierwsza rzecz, która mnie zaskoczyła, to że mówi po francusku. Pewnego dnia mu powiedziałem: "Kiedy idę na trening i widzę cię obok siebie, zabierasz mi całą energię". Bo on, jeśli chodzi o mowę ciała, jest taki bardzo "spokojny" Ma się wrażenie, że nie ma ochoty grać, a jest wprost przeciwnie – on kocha być przy piłce - ocenił.
- Ale ten, który dla mnie ma jakość, o której mógłbym powiedzieć, że jest najwyższa, to ten drugi Urbański. Kiedy jest w formie, kiedy dobrze się czuje, to jest ktoś, kogo uwielbiasz oglądać w grze. Ja w każdym razie uwielbiam patrzeć, co robi z piłką. Tyle tylko, że musi to pokazać. To zawsze ten sam problem - zakończył.

Dyskusja

Przeczytaj również