O tych słowach Królewskiego będzie głośno. Nie hamował się po decyzji ws. meczu ze Śląskiem
Trwa zamieszanie związane z nieodbytym meczem Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Jarosław Królewski w mocnych słowach na antenie TVP Sport skomentował reakcje na decyzję Komisji ds. Rozgrywek.
7 marca miało odbyć się spotkanie Śląska z Wisłą. "Wojskowi" nie zgodzili się na wpuszczenie zorganizowanej grupy kibiców krakowskiej ekipy. "Biała Gwiazda" nie przyjechała zaś do Wrocławia.
W piątek Komisja ds. Rozgrywek ukarała Wisłę walkowerem, o czym informowaliśmy TUTAJ. Na tym cała sprawa się nie kończy. W poniedziałek Komisja Dyscyplinarna zbierze się, aby omówić potencjalną karę dla Śląska.
Jarosław Królewski zachowuje spokój i czeka na decyzję Komisji Dyscyplinarnej. Ostateczne rozstrzygnięcie całego sporu może nastąpić dopiero za wiele tygodni. Sternik Wisły nie rozumie jednocześnie, jak inni mogą cieszyć się ze zwycięstwa po walkowerze.
- Spodziewaliśmy się takiej decyzji. Komisja analizowała mecz pod kątem opisu delegata. Musieliśmy wykonać swoją pracę dotyczącą wizji i wniosków do PZPN. Dla dobra polskiej piłki dobrze, że ten walkower został przyznany. Media będą o tym pisać. Musimy usłyszeć uzasadnienie decyzji, a potem się od niej odwołamy. W Krakowie nie ma żadnego poruszenia. Jest bardzo duże we Wrocławiu, tam butelki szampana wystrzeliły - powiedział Królewski w rozmowie z TVP Sport.
- Zapewne w poniedziałek decyzję podejmie Komisja Dyscyplinarna i my będziemy to mogli uwzględnić w naszym odwołaniu. Wszystko jest w naszych szachach 5D przewidziane. Sprawa nie będzie prosta i uzbroiłbym się w cierpliwość. Ostateczne rozstrzygnięcie może zapaść za kilka, kilkanaście tygodni. My będziemy w tym temacie szli do końca. Łącznie z europejskimi instytucjami oraz państwowymi. Nigdy nie widziałem, aby ktokolwiek w moim życiu tak bardzo cieszył się ze zwycięstwa przy "zielonym stoliku", nie rozgrywając meczu. To dla mnie niesamowite, że we współczesnych czasach są ludzie, którzy cieszą się, że wygrali po walkowerze. Mi byłoby wstyd, byłbym zdemotywowany. To "pornografia intelektualna", trudno - dodał.
Wisła pozostaje liderem Betclic 1 Ligi z przewagą ośmiu punktów nad drugim Chrobrym Głogów. W piątek o 20:30 podopieczni Mariusza Jopa zagrają z Miedzią Legnica.