Oceny po El Clasico. Mocny "Lewy", ale bohater był jeden. "Po prostu świetny"

Oceny po El Clasico. Mocny "Lewy", ale bohater był jeden. "Po prostu świetny"
IMAGO / pressfocus
FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:2 w finale Superpucharu Hiszpanii. Oto, jak oceniliśmy piłkarzy obu drużyn za występ w tym meczu.
Noty wystawiliśmy w skali 1-10. Wyjściowa ocena to 5.
Dalsza część tekstu pod wideo

FC Barcelona

Joan Garcia - 6

Pewnie obronił dwa pierwsze strzały Viniciusa i Gonzalo. W obu sytuacjach zawodnicy Realu nieszczególnie przetestowali golkipera Barcelony. Brazylijczyk i Hiszpan później znakomicie się zrehabilitowali, wpisując na listę strzelców. Przy tych bramkach wychowanek Espanyolu nie miał zbyt wiele do powiedzenia. W drugiej połowie zachował czujność przy próbach Viniego i Rodrygo. W doliczonym czasie wytrzymał presję, łapiąc piłkę po strzałach Carrerasa i Alaby.

Jules Kounde - 4

Napisał poradnik, jak nie bronić groźnego rywala przy linii bocznej. Przy akcji na 1:1 Vinicius go upokorzył, posyłając piłkę między nogami. W kolejnych akcjach prawy defensor nadal nieszczególnie radził sobie z rozpędzonym Brazylijczykiem. Niewiele wynikało też z prób podłączenia się do ataku na prawym skrzydle. Na uwagę zasłużyło jedynie dobre zagranie z 71. minuty, kiedy stworzył sytuację Yamalowi.

Pau Cubarsi - 4

Niepewny, ogrywany. Nie radził sobie z asekuracją Kounde. Przy pojedynkach bieowych Vinicius zwykle zostawiał 18-latka daleko w tyle. Przy drugim golu Realu stoper łatwo przegrał walkę o pozycję z Gonzalo Garcią.

Eric Garcia - 5

Ten lepszy z pary stoperów. Często akcje Barcelony przyspieszały, kiedy Eric notował progresywne rajdy z piłką lub otwierał grę prostopadłymi podaniami. Chociaż przytrafiła mu się też głupia strata, kiedy właściwie sprezentował piłkę Rodrygo, zachęcając Real do kontrataku. Niepotrzebnie złapał też żółtą kartkę za dyskusję z arbitrem. Eric miewał już znacznie lepsze mecze w tym sezonie.

Alejandro Balde - 5

Zachowawczo. Na etapie rozegrania głównie oddawał piłki do najbliższego. W obronie nie miał szczególnie wiele pracy, ponieważ Real nie wystawił nominalnego prawoskrzydłowego. Występ, który raczej nie będzie wspominany. Ocena wyjściowa.

Pedri - 7

Wysoki poziom, do którego przyzwyczaił w ostatnich latach. Czasami usypiał grę, nie decydował się na ryzykowne warianty. Ale po chwili jednym zagraniem generował zagrożenie w polu karnym. Fermin nie skorzystał z piłki wystawionej na tacy przez barcelońską “ósemkę”, ale Lewandowski już bezbłędnie zamienił podanie w asystę.

Frenkie de Jong - 5

Przez 90 minut pomagał przejąć kontrolę nad środkiem pola. Miał sporo kontaktów z piłką i celnych podań. Wywalczył rzut wolny w bardzo groźnym obszarze. Musimy obniżyć ocenę za czerwoną kartkę po wysoko uniesionej nodze. De Jong protestował, ale sędzia miał podstawy, aby wyrzucićgo z boiska.

Fermin Lopez - 5

Jego odbiór w środku pola zaowocował bramką Raphinhi. I był to właściwie jedyny naprawdę udany moment ofensywnego pomocnika. Zdecydowany minus za strzały. Zmarnował dwie dobre okazje po podaniach Pedriego i Yamala. W drugiej połowie kompletnie zniknął. Był, a jakby go nie było.

Lamine Yamal - 6

Czasami mógł irytować przegranymi pojedynkami z Carrerasem. Ale kiedy już złapał luz, to umiał napędzać akcje z prawej flanki. Gdy piłka trafiała do 18-latka, wiadomo było, że coś się będzie działo. Wprowadzał nutkę nonszalancji w czasami sztywną grę “Blaugrany”, która starała się zamęczać rywali podaniami w poprzek. Tymczasem Yamal nie bał się prostopadłych piłek do Raphinhi czy Fermina, które przy lepszym wykończeniu mogły skończyć się asystami.

Robert Lewandowski - 7

Flick tym razem postawił na “Lewego” i nie musiał żałować. Polak rozegrał naprawdę udane zawody. Wisienką na torcie była oczywiście kunsztowna bramka na 2:1. Wcześniej potrafił przyspieszać akcje, posyłając podania głównie do Yamala na prawą flankę. Delikatny minus za zepsute przyjęcia w 10. i 45. minucie, kiedy mógł lepiej opanować piłkę w polu karnym. Po zmianie stron wyróżnił się tylko zablokowanym strzałem. Raz dobrze pokazał się na pozycji, ale podanie Raphinhi nie dotarło do celu..

Raphinha - 8

Harował na całej długości i szerokości boiska. Potrafił zatrzymywać Rodrygo w defensywie i za chwilę tworzyć zagrożenie pod bramką Courtois. W 35. minucie zaliczył koszmarne pudło, ale już po kilkudziesięciu sekundach zrehabilitował się, otwierając wynik. W drugiej połowie skompletował dublet z pomocą rykoszetu od Asencio. Jeśli coś działo się na lewej flance “Barcy”, to głównie za sprawą Brazylijczyka. Całościowo był po prostu świetny.

Dani Olmo - 5

Od razu po wejściu na murawę mógł stworzyć Raphinhi znakomitą sytuację, jednak podał wprost do Tchouameniego. Niedługo potem to jego klepka zainicjowała akcję bramkową na 3:2. Dobrze rozumiał się z Yamalem, wymieniając podania bliżej prawej strony.

Ferran Torres - 5

Najlepiej zachował się w sytuacji, kiedy nie dotknął piłki, ale przepuścił ją, pozwalając Raphinhi strzelić gola. Poza tym raczej nie stwarzał problemów stoperom “Los Blancos”.

Marcus Rashford - 4

Słabe wejście. Miał trzy okazje, żeby rozpędzić się z piłką i nic z tego nie wyszło. W 94. minucie katastrofalnie przestrzelił.

Gerard Martin, Ronald Araujo - bez oceny

Grali zbyt krótko.

Real Madryt

Thibaut Courtois - 6

Przy straconych golach bez większych szans, choć aż trzy razy musiał wyciągać piłkę z siatki, co nigdy nie jest przyjemne dla bramkarza. Zanotował natomiast kilka dobrych interwencji. Dodajemy oczko do noty wyjściowej.

Alvaro Carreras - 5

Początkowo bardzo dobrze radził sobie z Yamalem. Potem Barcelona kilka razy potrafiła przedrzeć się jego stroną, choć trudno też przypomnieć sobie jakieś większe błędy Carrerasa. Mecz kończył z kartką za faul taktyczny. Nota byłaby wyższa, gdyby dał drużynie także coś z przodu, bo obudził się w tych poczynaniach dopiero na sam koniec. Miał nawet "piłkę meczową", której nie wykorzystał.

Dean Huijsen - 4

Mieszał dobre zagrania z wyraźnie gorszymi. Zaczął solidnie, by w 39. minucie zaliczyć groźną stratę pod własnym polem karnym. Można zastanawiać się, czy był dobrze ustawiony, gdy Lewandowski wyszedł sam na sam i strzelił na 2:2. Warto natomiast odnotować, że to strzał Huijsena skutecznie dobijał Garcia.

Aurelien Tchouameni - 4

Tym razem grał jako jeden ze środkowych obrońców i przez przynajmniej kilkadziesiąt minut wyglądał jak lider defensywy. To od jego zagrania zaczęła się też akcja bramkowa na 1:1. Podał do Garcii, ten do Viniciusa, a Brazylijczyk po kapitalnym rajdzie trafił do siatki. W końcu jednak zamieszany w gola Lewandowskiego.

Raul Asencio - 4

Momentami grał jako jeden z trzech środkowych defensorów, czasami widzieliśmy go bliżej prawej strony, gdy wyżej wychodził Valverde. Zaliczył kilka dobrych interwencji, nie popełniał dużych błędów, choć pechowo to po rykoszecie od niego wpadł gol na 3:2 dla Barcelony. Ponadto złapał kartkę.

Fede Valverde - 4

Miał duże szczęście, że jego groźnej straty nie wykorzystał Raphinha, który stanął przed świetną szansą. Upiekło się wówczas Urugwajczykowi, który dał drużynie zdecydowanie zbyt mało w rozegraniu i ofensywie. Biegał niemal wszędzie, ale rzadko przekładało się to na korzyści dla "Królewskich".

Eduardo Camavinga - 4

Niezbyt pozytywny występ. Potrafił co prawda błysnąć choćby świetnym powrotem w 20. minucie, ale takich momentów było zdecydowanie zbyt mało. Środek pola opanowali raczej rywale, a Camavinga może i sporo biegał, ale z piłką robił niewiele dobrego.

Jude Bellingham - 3

Nie był to dobry mecz Bellinghama. Delikatnie ujmując. Praktycznie nieprzydatny w ofensywie, w rozegraniu zaś momentami niedokładny. Na początku drugiej połowy najpierw zanotował bardzo groźną stratę (ale sam naprawił błąd), a potem faulował tuż przed linią pola karnego.

Rodrygo - 4

Zaczął od kilku dobrych interwencji w defensywie, ale był zdecydowanie zbyt mało widoczny z przodu. A w końcu całkowicie zawalił, bo to po jego stracie Barcelona ruszyła z akcją, która zakończyła się golem na 1:0. Potem trochę odkupił winy, bo dobrze dośrodkował z rzutu rożnego chwilę przed bramką na 2:2. Jedynie dlatego dajemy czwórkę, nie trójkę.

Vinicius Junior - 7

Bardzo dobry mecz Viniciusa. Od początku był wyjątkowo aktywny i już w 14. minucie sam stworzył sobie niezłą szansę, ale uderzył zbyt lekko. W końcu jednak dopiął swego. Przeprowadził kapitalny rajd i trafił do siatki. Jak się przełamywać, to w takim stylu. Udanych zagrań Brazylijczyk miał zresztą znacznie więcej.

Gonzalo Garcia - 6

Nie był to może wielki mecz Hiszpana, ale trzeba oddać mu jedno - dał konkrety. Co prawda przy golu na 1:1 to Vinicius zrobił 90% roboty, natomiast mimo wszystko asystował mu właśnie Garcia. Potem zaś napastnik Realu sam trafił do siatki tuż przed przerwą.

Arda Guler - 4

Dostał około 25 minut, ale zaliczył bardzo anonimowy występ. Nie dał drużynie niczego ekstra, dlatego notę wyjściową minimalnie obniżamy.

Kylian Mbappe, David Alaba, Dani Ceballos, Franco Mastantuono - bez oceny

Grali zbyt krótko.

Przeczytaj również