Od sześciu lat mieszka w Polsce. Wyznał, co go zszokowało
Kosei Iwao od sześciu lat mieszka w Polsce. Gracz Puszczy Niepołomice wyznał, co go zszokowało najbardziej.
W trakcie kariery Kosei Iwao reprezentował barwy Ryutsu Keizai University i Ryutsu Keizai Dragons Ryugasaki. Nie był natomiast zawodowym graczem. W piłkę nożną grał po godzinach, studiował prawo.
Po ukończeniu studiów przeniósł się z Japonii do Polski. Zasilił Ilankę Rzepin. Później grał w Wigrach Suwałki, Stali Stalowa Wola i Siarce Tarnobrzeg. Od zeszłego roku stanowi o sile Puszczy Niepołomice.
Po spędzeniu sześciu lat w kraju 28-letni Japończyk opowiedział o różnicach między Japonią i Polską. Wyznał, że zauważył ich nadzwyczaj wiele.
- Życie w Polsce i Japonii bardzo się różnią, chodzi mi o ludzi czy jedzenie. Gdy przyszedłem do Polski, brakowało mi japońskiego jedzenia, trudno je kupić. Są japońskie restauracje, jednak ciężko znaleźć dobre japońskie mięso. Ludzie w Polsce są bardziej przyjacielscy. W Japonii mają więcej dystansu. W Polsce szybciej zostaje się przyjaciółmi. W Polsce ludzie chętniej spotykają się, a gdy idziesz do sklepu, mówią: "Dzień dobry", "Do widzenia". W Japonii tak nie robimy - powiedział gracz.
- Lubię życie w Polsce. Podoba mi się tu. Wszyscy ludzie są mili, koledzy są bardzo sympatyczni. Podobają mi się Kraków, Warszawa, Gdańsk czy Poznań. Naprawdę lubię Polskę. To najlepszy moment w mojej karierze - rzucił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Najbardziej zaskoczyło go jednak coś innego. Mowa o obecności alkoholu w szatni. 28-letni Japończyk przekazał, że się do niej nie przyzwyczaił.
- Gdy przyjechałem do Polski, zobaczyłem, że koledzy piją piwo lub inny alkohol po starciach. I to w prawie każdym zespole. W Japonii to niemożliwe. W Puszczy można tylko wtedy, gdy trener pozwala, natomiast nie zawsze tak się dzieje - stwierdził Iwao.
W bieżących rozgrywkach Iwao zaliczył 28 występów. Strzelił siedem goli i zanotował dwie asysty. Jego umowa obowiązuje do końca rozgrywek.