Odpadł z mundialu i odchodzi. "Nadszedł moment, by się pożegnać"
Reprezentacja Ekwadoru nie ma selekcjonera. Po odpadnięciu z mistrzostw świata stanowisko opuścił Sebastian Beccacece.
Ekwador w 1/16 finału przegrał 0:2 z Meksykiem. Po stronie mundialowych plusów zapisał wyjście z grupy i przede wszystkim zwycięstwo z Niemcami.
Teraz działacze z Ekwadoru będą musieli poszukać kogoś, kto za cztery lata osiągnie przynajmniej porównywalne wyniki. Beccacece ogłosił swoje odejście.
- Nasz kontrakt obowiązywał do zakończenia mistrzostw świata. Nie udało nam się dokonać tego, co obiecaliśmy – uczynić z tego najlepszego mundialu w historii Ekwadoru. Nadszedł moment, aby się pożegnać - powiedział Beccacece.
- Muszę odejść. Chciałbym zostać, ponieważ to, co otrzymałem od zawodników i działaczy, dawało podstawy do kontynuowania pracy. Rozumiem jednak, jak to wszystko funkcjonuje. To boli, ale uważam, że decyzja jest jednoznaczna - dodał Argentyńczyk.
- Nie mam żadnych powodów do narzekań - jedynie ogromną wdzięczność wobec ludzi i zawodników. Z całego serca otrzymałem od nich tak wiele życzliwości i sympatii - podsumował Beccacece.
Argentyńczyk został trenerem Ekwadoru latem 2024 roku. Poprowadził go w 24 meczach. Jego bilans to dziewięć zwycięstw, dwanaście remisów i tylko trzy porażki.