Odpadli z el. MŚ. Zaapelował do nich sam prezydent kraju
Prezydent Nigerii, Bola Ahmed Tinubu, zareagował na porażkę kadry w eliminacjach do mistrzostw świata. W oficjalnym oświadczeniu motywował ją przed kolejnym turniejem.
W niedzielę Nigeria zmierzyła się z Demokratyczną Republiką Konga w finale afrykańskich baraży o awans na mundial. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem 1:1.
Do wyłonienia zwycięzcy konieczna była dogrywka. W jej trakcie żadna z drużyn nie przechyliła szali zwycięstwa na swoją stronę, przez co doszło do konkursu jedenastek.
Podczas rzutów karnych lepsza okazała się Demokratyczna Republika Konga. Jej bohaterem został Timothy Fayulu, który pojawił się na boisku tuż przed rozpoczęciem konkursu i obronił dwa strzały rywali.
Niedługo po spotkaniu głos zabrał prezydent Nigerii, Bola Ahmed Tinubu. Polityk zaapelował do piłkarzy, motywując ich przed nadchodzącym Pucharem Narodów Afryki.
- Pomimo tej niefortunnej porażki, należy docenić wysiłek zawodników i nadal ich wspierać. Musimy teraz wyeliminować wszystkie słabe punkty. Nasi działacze piłkarscy, zawodnicy oraz wszyscy zaangażowani powinni wrócić do planowania od podstaw. Teraz nadszedł czas, by skoncentrować wszystkie siły na Pucharze Narodów. Nasze "Super Orły" muszą odzyskać utraconą chwałę - brzmiały słowa prezydenta Nigerii w oświadczeniu podpisanym przez Specjalnego Doradcę ds. Informacji i Strategii.
Nadchodzący Puchar Narodów Afryki rozpocznie się 21 grudnia. Zostanie on zorganizowany w Maroku. Nigeria trafiła do grupy C razem z Tanzanią, Tunezją i Ugandą.