Odpadli z mundialu, trener wskazał winnego. Nie wahał się ani chwili

Odpadli z mundialu, trener wskazał winnego. Nie wahał się ani chwili
Icon Sport / pressfocus
Reprezentacja Senegalu, choć prowadziła już z Belgią 2:0, zakończyła swój udział na mundialu w 1/16 finału. Po spotkaniu selekcjoner pokonanej kadry, Pape Thiaw, zrzucił całą winę na rozjemcę starcia.
Po upływie 51 minut Senegal prowadził z Belgią 2:0 i nic nie wskazywało na to, że zdoła wypuścić awans do 1/8 finału. Na listę strzelców po stronie zespołu z Afryki wpisali się Habib Diarra i Ismaila Sarr.
Dalsza część tekstu pod wideo
Końcówka należała jednak do rywali. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry do dogrywki doprowadzili Romelu Lukaku i Youri Tielemans.
Belgia nie zwolniła tempa i w 125. minucie strzeliła na wagę triumfu. Rzut karny wykorzystał Tielemans, który skompletował dublet. Z decyzją o przyznaniu "jedenastki" nie zgadzał się Pape Thiaw. Selekcjoner reprezentacji Senegalu czuje się pokrzywdzony przez Saida Martineza.
- Zostaliśmy wyeliminowani przez decyzję arbitra. To boli, to na pewno. Muszę pogratulować drużynie, która dała z siebie wszystko. Niestety nie udało nam się wygrać. Rzut karny jest kwestią otwartą, każdy może to interpretować na swój sposób. Nie chcę się w to zagłębiać. Musimy pogratulować Belgom awansu. To wszystko - powiedział Thiaw.
- Musimy to zaakceptować, przeanalizować ten mecz i zobaczyć, co się nie udało. Te rozgrywki dla nas się skończyły. Musimy iść naprzód i spróbować coś zmienić na przyszłość. Byli zawodnicy, którzy byli zmęczeni i nie dali rady. Musieliśmy dokonać zmian. Prowadziliśmy, ale trzeba to zaakceptować, taka jest piłka - dodał.
W 1/8 finału Belgia zmierzy się z USA. Na drodze współgospodarzy mistrzostw świata nie zdołała stanąć Bośnia i Hercegowina (2:0).

Dyskusja

Przeczytaj również