Ogromne pieniądze dla polskich klubów. Prezes Ekstraklasy podał kwotę
Sezon Ekstraklasy dobiega końca. Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy S.A., przekazał na antenie Polskiego Radia RDC, jaka kwota jest przewidziana dla 18 klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Trwający jeszcze sezon Ekstraklasy zostanie zapamiętany ze względu na niezwykłe spłaszczenie tabeli. Przez długi okres minimalne były różnice między ekipami z czołówki, a tymi z dolnych rejonów.
Przed 34. kolejką znamy już kilka ważnych rozstrzygnięć. Po raz drugi z rzędu mistrzem został Lech Poznań, a po roku z Ekstraklasą pożegnali się Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Arka Gdynia. W ostatniej serii gier poznamy trzeciego spadkowicza oraz ostateczny rozkład pucharowiczów.
Wyniki sportowe są ściśle związane z kwestiami ekonomicznymi. Łączna pula nagród dla uczestników Ekstraklasy wynosi prawie 300 milionów złotych.
- Umówiliśmy się z klubami, że wypłacimy 294 miliony złotych. Myśleliśmy o 290 milionach, ale w związku z piątym pucharowiczem zwiększyliśmy nagrodę. Mistrz Polski może liczyć na 36 milionów. Każde miejsce wyżej w tabeli to około 300 tysięcy więcej, dlatego ważne jest, którą pozycję finalnie zajmie dana drużyna. Awans do europejskich pucharów to miliony złotych, więc walka będzie toczyła się nie tylko o prestiż, ale też o pieniądze - powiedział Marcin Animucki w Polskim Radiu RDC.
Rozwój sportowy idzie w parze z większym zainteresowaniem Ekstraklasą. Wiele klubów może być dumnych z frekwencji w minionych miesiącach.
- W tym sezonie miniemy historyczny próg czterech milionów osób, które odwiedzą nasze stadiony. Do tej pory mieliśmy 157 tys. osób jako sumaryczna weekendowa oglądalność na stadionach. Jeśli dwa tak duże kluby, jak Wisła Kraków i Śląsk Wrocław, wchodzą do Ekstraklasy, to na pewno w tym wskaźniku się jeszcze poprawimy, a mamy już ósme miejsce w Ekstraklasie - podkreślił Animucki.