Ostrzeżenie dla Fiorentiny. "Raków jest w stanie to zrobić"
Raków Częstochowa szykuje się do rewanżowego starcia z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji. Fabian Piasecki na łamach Interii podkreślił, że "Medaliki" stać na odniesienie zwycięstwa.
Fiorentina może mieć dobre wspomnienia z rywalizacji z polskimi drużynami. W sezonie 2022/23 pokonała Lecha w ćwierćfinale Ligi Konferencji, a w bieżącej edycji uporała się z Jagiellonią w 1/16.
W 1/8 naprzeciw "Violi" stanął Raków. Pierwszy mecz był dość zacięty. Podopieczni Paolo Vanolego zwyciężyli 2:1 po decydującym golu z rzutu karnego w doliczonym czasie.
W czwartek zespół Łukasza Tomczyka podejmie Fiorentinę w Sosnowcu, licząc na odrobienie strat. Były gracz Rakowa wierzy w sukces drużyny z Częstochowy.
- Raków jest w stanie przełamać niekorzystną passę polskich zespołów z Fiorentiną. Jest na tyle zorganizowaną i przede wszystkim dobrą drużyną, że są w stanie wygrać także z ekipą z Serie A - ocenił Fabian Piasecki w rozmowie z Interią.
30-latek zabrał też głos w sprawie konieczności łączenia przez polskie kluby gry na kilku frontach. Sam miał okazję rywalizować w ten sposób, kiedy występował w Rakowie.
- Myślę, że nie chodzi tu o zmęczenie fizyczne, a bardziej mentalne. To jest najtrudniejsze. Z mojego doświadczenia pamiętam, że psychicznie trzeba wszystko poukładać. Jednego dnia grasz w Lidze Europy, potem musisz zregenerować się, dojść do siebie i zagrać w Ekstraklasie. Ciężko było przestawić się mentalnie, żeby to wszystko zgrać i być w 100% przygotowanym. Raków i Jagiellonia pokazują, że da się to połączyć - dodał Piasecki.