"Oszaleliśmy". Boniek wypalił ws. Marciniaka. Ostre słowa nt. mundialu
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Szymon Marciniak nie dostał żadnego spotkania fazy pucharowej na tegorocznym mundialu. Na kanale Prawda Futbolu ostro na ten temat wypowiedział się Zbigniew Boniek.
Były szef Polskiego Związku Piłki Nożnej nie rozumie, dlaczego w Polsce obsada sędziowska decydujących meczów wywołała taką dyskusję. Sam nie brał pod uwagę kolejnego finału dla Szymona Marciniaka.
- My sobie sami to wymyślamy. Nie mamy żadnych informacji, żadnych przecieków z obozu sędziów, w ogóle nic nie wiemy. Arbitrzy byli wyznaczani, a my do tego tworzyliśmy historie. Umówmy się, Marciniak nie mógł prowadzić finału. Mógł prowadzić trzeci mecz pucharowy, tylko tych trójek sędziowskich tam było wiele i wielu pojechało do domu - powiedział Boniek.
- Nas nie było na mistrzostwach, ale nawet jak nas nie ma, to jesteśmy polemiczni. Zamiast spokojnie oglądać mundial, cieszyć się, patrzeć na mecze, myśleć, żebyśmy to my pojechali, to wszystkich oceniamy od A do Z, generalnie wszystkich oceniamy krytycznie - stwierdził.
- Jak jest Polak, to inaczej podchodzimy. Nie rozumiem tego. Jakby Marciniak sędziował trzeci mecz, to Polska by bardziej zyskała na mundialu. Szymon był, Szymon jest dobrym arbitrem, może się jeszcze bardzo dobrze ustawić w tym sędziowskim światku, chociaż można powiedzieć, że wiek zaczyna być taki, iż to może być jego ostatni rok w Lidze Mistrzów czy coś takiego. (...) Szymon ma dużo dróg i jakąś sobie wybierze - ocenił.
Boniek w rozmowie z Prawdą Futbolu podkreślał, że kandydatów do prowadzenia wielkiego finału było dużo więcej. Uważa, iż temat Marciniaka został nadmiernie rozdmuchany.
- Jest histeria, czy Marciniak mógł dostać trzeci mecz, czy mógł dostać półfinał. Holender pewnie marzył o finale, Niemiec marzył o finale, może Portugalczyk, Brazylijczyk, może sędzia z Australii, o którym się dobrze mówi, który ma korzenie irańskie. Były tysiące możliwości, a my idziemy najprostszą drogą, że to skandal i kompromitacja. Żaden sędzia w historii piłki nie prowadził dwukrotnie finału - podkreślił.
- W ogóle nie słyszałem, aby ktokolwiek we Włoszech mówił, że czemu Collina nie dał Maurizio Marianiego na finał? Dlaczego nie prowadzi go tak, żeby był ten włoski akcent, że włoscy sędziowie mają taką pozycję międzynarodową i tak dalej... A my oszaleliśmy. Mundial się sprowadzał do tego, że codziennie rano się budziliśmy i patrzyliśmy, czy Szymon dostanie jakąś obsadę, czy nie - zakończył.

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google