"Otchłań i przepaść". Szpakowski wprost o konsekwencjach meczu ze Szwecją

Polska zmierzy się ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial. Dariusz Szpakowski podkreślił na antenie TVP Sport, że konsekwencje ewentualnej porażki byłyby poważne.
W czwartek Polacy wygrali 2:1 z Albanią w półfinale baraży. W międzyczasie Szwecja pokonała Ukrainę 3:1 w swoim półfinale.
Po raz drugi z rzędu biało-czerwoni zmierzą się z "Trzema Koronami" w meczu o awans na mistrzostwa świata. Cztery lata temu ekipa prowadzona przez Czesława Michniewicza triumfowała 2:0 w Chorzowie.
Tym razem Szwedzi będą mięć przewagę własnego boiska. Wynik wtorkowego spotkania będzie miał ogromny wpływ na losy całej reprezentacji Polski, w tym Roberta Lewandowskiego.
- Mamy spotkanie o wszystko, o być albo nie być. Są piłkarze, którzy mają najwięcej do stracenia. Mówimy o osiągnięciach, ile zdobyłeś bramek i jak pociągnąłeś tę reprezentację. Robert miał wielką odpowiedzialność, podchodząc do karnego w finale baraży cztery lata temu. Teraz on ma świadomość, co to znaczy mecz ze Szwecją - powiedział Dariusz Szpakowski na antenie TVP Sport.
- Musimy myśleć dwutorowo. Sam Robert mówił po meczu z Albanią, że sam nie wie, kiedy zagra jeszcze na Narodowym. Nikt nie mówi o jego końcu kariery, ale w przypadku braku awansu do finałów mistrzostw świata, to wpadamy trochę w otchłań i przepaść - dodał legendarny dziennikarz.
Lewandowski jest 164-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych strzelił 89 goli.
Oglądaj studio przed meczem Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
