Oto faworyt do spadku z Ekstraklasy. Porażka w ważnym meczu

Motor Lublin wygrał 2:1 z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Podopieczni Marcina Brosza są w tym momencie głównym kandydatem do spadku z Ekstraklasy.
Już na początku meczu mogło zrobić się groźnie pod bramką Bruk-Betu. Miłosz Matysik poradził sobie jednak z szarżującym Ivo Rodriguesem. W 3. minucie Matysik znów czujnie interweniował, zatrzymując Fabio Ronaldo.
Następnie Adrian Chovan obronił strzał Mbaye Ndiaye. W odpowiedzi Ivan Brkić nie dał się zaskoczyć przy próbie Andrzeja Trubehy. W 17. minucie Bruk-Bet objął prowadzenie. Niepewne zachowanie Brkicia i Matthysa wykorzystał Krzysztof Kubica, który otworzył wynik.
Motor wyrównał po rzucie karnym, który wywalczył Fabio Ronaldo. Karol Czubak zamienił jedenastkę na gola. Była to 14. bramka snajpera Motoru w tym sezonie ligowym.
Ekipa Mateusza Stolarskiego poszła za ciosem. W 37. minucie było już 2:1 dla Motoru. Wolski strzałem z ostrego kąta zaskoczył Chovana.
Do przerwy goście z Lublina prowadzili różnicą jednego trafienia. Na początku drugiej połowy Rodrigues huknął nad bramką gospodarzy. Kubica mógł doprowadzić do remisu, ale Brkić znakomicie interweniował.
W 60. minucie Hilbrycht lewą nogą huknął nad poprzeczką. Niedługo potem Brkić obronił uderzenie Jimeneza. Po drugiej stronie boiska Rodrigues huknął obok słupka. W 70. minucie Brkić wygrał pojedynek z Zapolnikiem. Motor głęboko się bronił, Termalica przeważała, ale była nieskuteczna. W 82. minucie Zapolnik przypadkowo zablokował strzał Bińka.
W doliczonym czasie gospodarze domagali się karnego po zagraniu ręką Matthysa. Sędzia uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów. Motor wygrał 2:1 i awansował na szóste miejsce w tabeli. Bruk-Bet jest ostatni, tracąc siedem punktów do bezpiecznej strefy. W następnej kolejce Termalica zagra z Lechem Poznań, a Motor z Zagłębiem Lubin.