Oto prawda o zainteresowaniu Palmą. Dziennikarz podał szczegóły

W ostatnich dniach zainteresowanie Luisem Palmą miała wykazywać Sevilla. Prawdę przekazał dziennikarz El Diario de Sevilla Manuel Carmona.
W ubiegłym roku Lech Poznań wypożyczył z Celticu Luisa Palmę. 26-letni Honduranin znakomicie sprawdził się w Polsce. W 47 występach zdobył 12 bramek i dołożył 10 asyst.
W umowie Lecha z Celtikiem znalazła się klauzula odstępnego w wysokości czterech milionów euro. "Kolejorz" zasiadł do rozmów w sprawie jej obniżenia. Te miały zakończyć się niepowodzeniem.
Co więcej, do walki o podpis Palmy miała stanąć Sevilla. Prawdę na ten temat przekazał dziennikarz El Diario de Sevilla Manuel Carmona. Według niego o ruchu nie ma mowy.
- Sevilla nie ma tego typu graczy i każdy dobry na tę pozycję by się przydał. Natomiast finansowo, w tym momencie, Sevilla nie ma takich środków finansowych, aby kupować nowych graczy. Klub musiałby najpierw kogoś sprzedać, albo powiększyć kapitał. Obecnie transfery do klubu to jedynie przyjścia za darmo lub wypożyczenia. Jeszcze raz: bez sprzedaży innych graczy lub powiększenia kapitału wykupienie Palmy wydaje się bardzo skomplikowane - powiedział w rozmowie z Goal.pl.
- Klub miał go na swojej liście, jednak wtedy, gdy dyrektorem sportowym był Antonio Cordon. Tyle, że teraz Cordona już nie ma, pożegnano go w maju. A co do potencjalnych odejść. Najlepszym skrzydłowym jest tu Ruben Vargas. Jeśli dobrze pokaże się ze Szwajcarią na mundialu, to być może właśnie on zostanie sprzedany w ramach pozyskiwania środków. Nic nowego się tu nie pojawiło w tym temacie. Poza skopiowaniem informacji sprzed kilku dni o zainteresowaniu i opinią, którą w tym temacie zasięgnąłem w Polsce - dodał.
W trakcie kariery Palma występował również w Vidzie, Realu Monarchs, Arisie Saloniki oraz Olympiakosie. Portal Transfermarkt szacuje wartość 26-letniego Honduranina na trzy i pół miliona euro.