Advertisement

Oto prawdziwy lider Anglii. Tuchel zdradził, kto wygłosił przemowę przed meczem z Francją. "Niewiarygodne"

Oto prawdziwy lider Anglii. Tuchel zdradził, kto wygłosił przemowę przed meczem z Francją. "Niewiarygodne"
SPP / pressfocus
Reprezentacja Anglii zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Thomas Tuchel twierdzi, że jego drużynę wciąż boli to, co stało się w półfinale z Argentyną.
Mecz o trzecie miejsce miał niezwykły przebieg. Oba zespoły pokazały radosny futbol. Anglia wygrała z Francją 6:4.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przed spotkaniem Thomas Tuchel kwestionował zasadność jego rozgrywania. Niepotrzebny mecz przyniósł jednak jego drużynie jeden z największych sukcesów w historii.
- To pierwszy medal mundialu dla Anglii od 60 lat i pierwszy w ogóle na mistrzostwach rozgrywanych na obcej ziemi. Mam nadzieję, że piłkarzem kiedyś będą z niego dumni. Postawiliśmy sobie najwyższe marzenie do zrealizowania i byliśmy bardzo, bardzo ambitni w dążeniu do finału mistrzostw świata. Nie udało się, ból pozostanie przez jakiś czas - twierdzi Tuchel.
Niemiec zdradził, że przedmeczową przemowę wygłosił Jordan Henderson. Doświadczony pomocnik nie mógł grać, bo doznał kontuzji po meczu z Meksykiem w 1/8 finału, ale pozostał z drużyną do samego końca.
- Wprowadził nas we właściwy nastrój, utwierdził wszystkich w tym samym nastawieniu. To było niewiarygodne. Henderson nakreślił sytuację z szerszej perspektywy, ponieważ sam grał w meczu o trzecie miejsce osiem lat temu . Jordan wyjaśnił wagę tego meczu i zapewnił, że dałby wszystko, żeby móc grać - zdradził selekcjoner Anglików.
- W ciągu ostatnich siedmiu tygodni zbudowaliśmy coś wyjątkowego i nigdy nie będziemy tego negocjować. Nadal podtrzymuję swoje słowa, że ​​musimy grać lepiej w piłkę nożną, lepiej zarządzać meczami pod presją i podejmować lepsze decyzje pod presją. Musimy bardziej ekonomicznie bronić - wyliczał Tuchel.
Niemiec pozostanie na stanowisku. Jego kolejnym wyzwaniem będzie EURO 2028. Turniej odbędzie się na Wyspach Brytyjskich.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 08:37
Źródło: The Guardian, L'Equipe

Przeczytaj również