"Pajac, przebił Webba, skandaliczne sędziowanie". Miazga sędziego po Szwecji

Polska przegrała ze Szwecją, a podczas meczu pierwsze skrzypce grał sędzia Slavko Vincić. Polacy nie dowierzają, jak można było tak prowadzić to spotkanie. - Zmień zawód ale nawet w cyrku może być ciężko - napisał jeden z dziennikarzy.
To był mecz pełen kontrowersji, a Polacy mogą czuć się skrzywdzeni przez sędziego Slavko Vincicia. Słoweniec mógł się pomylić przy drugim golu Szwecji, ponadto nie podyktował dla biało-czerwonych rzutu karnego i m.in. oszczędził przed czerwoną kartką jednego z rywali. Sędziował fatalnie, co nie umknęło uwadze komentatorów.
- Slavko Vincic 2026 powinien przebić w reakcji polskiego społeczeństwa legendarnego Howarda Webba 2008. Skandaliczne sędziowanie - napisał Marcin Długosz z Weszło.
- Delikatnie mówiąc, Pan sędzia nie chciał dzisiaj zaszkodzić reprezentacji Szwecji. Szkoda - nie dowierzał Kamil Bętkowski.
- Tak, tam bez karnego, ale każda stykowa piłka gwizdana dla Szwedów, a ta sytuacja w doliczonym i faul na Szwedzie to żart. Plus zakończenie 94:55, gdy gry w czterech doliczonych było pewnie niecałe dwie - napisał Żelisław Żyżyński. - Wielka szkoda, naprawdę dobry mecz Polaków i zbyt proste błędy w obronie - dodał.
- Siwy zmień zawód ale nawet w cyrku może być ciężko - wypalił Paweł Paczul z Weszło.
- Karnego nie dał po ewidentnym faulu ale rzut wolny bez kontaktu już tak,ale pajac - grzmiał ekspert kanału Meczyki, Tomasz Kupisz.
- Nie jest nieuzasadnione stwierdzenie po tym meczu, że sędzia im pomógł - podsumował Wojciech Piela.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
