Papszun nie owijał w bawełnę. "Będzie walka o życie"

Legia Warszawa jest zamieszana w walkę o utrzymanie. Marek Papszun na konferencji prasowej po porażce z Koroną Kielce podkreślił, że nie myśli o potencjalnym awansie do europejskich pucharach.
Legia zakończyła rundę jesienną na przedostatnim miejscu w tabeli. Stołeczni pozostali na nim po niedzielnej klęsce 1:2 z Koroną.
"Wojskowi" tracą jeden punkt do bezpiecznej strefy. Z kolei strata do lokaty gwarantującej grę w pucharach wynosi dziesięć punktów. Papszun został zapytany, czy myśli o potencjalnej walce o Europę.
- Moje podejście się nie zmienia. Mówiłem przed startem rozgrywek, że musimy iść mecz po meczu. Dzisiaj nie wygraliśmy więc musimy myśleć o wygraniu z Arką. I to jest wyzwanie, bo w Gdyni wygrała tylko jedna drużyna w tym sezonie, Raków Częstochowa. To jest trudny teren. Na tym musimy się skupić - powiedział Papszun na konferencji.
- Musimy zacząć punktować, bo jesteśmy na miejscu spadkowym i z tego miejsca musimy się wydostać. Sytuacja jest poważna i nie możemy dzisiaj myśleć o europejskich pucharach, jak jesteśmy w strefie spadkowej. To byłoby infantylne. Dziś trzeba sobie realnie powiedzieć, że jesteśmy na "czerwonym" miejscu i trzeba wszystko zrobić, żeby się wydostać - kontynuował.
- Widzimy, że liga jest bardzo wyrównana, tutaj nie ma faworytów. Każdy mecz to jest walka, za chwilę będzie walka o życie. Im bliżej końca, tym bardziej te mecze będą walką o życie, a nie myśleniem o europejskich pucharach - dodał.
Legia wróci do gry 7 lutego o godzinie 14:45. Wtedy rozpocznie się spotkanie z Arką Gdynia.
Oglądaj Ekstraklasa Raport na kanale Meczyki:
