Papszun oczekuje zmian w Legii. "Zimowe okienko przeszło za moimi plecami"
Fredi Bobić ma kontynuować swoją współpracę z Legią Warszawa. Jednocześnie niemiecki działacz musi spodziewać się, że w letnim okienku sporo do powiedzenia będzie miał Marek Papszun.
Fredi Bobić jest zatrudniony w Legii w charakterze kierownika działu sportowego. Razem z Michałem Żewłakowem, zajmującym stanowisko dyrektora sportowego, odpowiada za transfery stołecznych.
Panowie budowali taktykę między innymi na zimowe okienko. Okazało się, że większość decyzji miała zapaść bez szczególnego zaangażowania Marka Papszuna. Szkoleniowiec "Wojskowych" dał do zrozumienia, że po zakończeniu sezonu oczekuje zmiany.
- Okienko zimowe przeszło trochę obok mnie, za moimi plecami - co było zrozumiałe ze względu na sytuację finansową, ale też z racji tego, że dopiero dołączałem do Legii - przyznał trener, cytowany przez Wojciecha Pielę.
- Tamte decyzje musiały zostać podjęte, bez względu na moją aprobatę. Natomiast chciałbym, żeby teraz wyglądało to inaczej. Chcę, aby mieć realną moc decyzyjną - dodał na konferencji prasowej.
- Współpraca z Fredim Bobiciem? Myślę, że nie ma par idealnych, to trochę jak w małżeństwie. My się tak naprawdę dopiero poznajemy. Oczywiście, każdy z nas ma inną perspektywę na piłkarzy czy budowanie drużyny. Szanuję to i rozumiem. Chodzi o to, by przedstawiać sensowne, logiczne argumenty za danymi kandydaturami - podsumował Papszun.
Przypomnijmy, że zimą Legia sprowadziła Otta Hindricha oraz Rafała Adamskiego. Obaj zawodnicy mieli znaczny wpływ na utrzymanie "Wojskowych" w Ekstraklasie.
Na cytowanej konferencji prasowej Papszun ogłosił już odejście pięciu piłkarzy. Niebawem Legia powinna zabrać się za dokonywanie wzmocnień. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.