Papszun oddał hołd Jędrzejczykowi. "Chcemy być tacy jak on"
Artur Jędrzejczyk oficjalnie zakończył piłkarską karierę. Po meczu ze Śląskiem Wrocław (1:1) hołd byłemu reprezentantowi Polski oddał Marek Papszun.
Kontrakt Jędrzejczyka z Legią wygasł wraz z końcem czerwca. Kilka dni temu stołeczny klub poinformował, że jego zasłużony piłkarz oficjalnie pożegna się z kibicami przy okazji meczu ze Śląskiem Wrocław.
Jędrzejczyk rozpoczął mecz w podstawowym składzie Legii. Tuż po rozpoczęciu gry opuścił boisko przy aplauzie kibiców oraz szpalerze wykonanym przez obie ekipy.
Już po meczu pięknie Jędrzejczyka pożegnał Marek Papszun. Trener Legii uważa, że jego drużyna powinna wzorować się na 38-latku.
- Jestem dumny, że brałem udział w tak wielkim meczu. Żegnaliśmy wybitną postać nie tylko Legii, ale polskiej piłki nożnej. Docenia się takich piłkarzy dopiero, kiedy odchodzą, bo ciężko jest ich zastąpić. Chcemy być taką drużyną, jakim był Artur przez całą swoją karierę - z charakterem, waleczną i jakością - powiedział Papszun, którego cytuje tvpsport.pl.
- Tego, co charakteryzowało Artura, zabrakło nam w pierwszej połowie. W drugiej już to widziałem w mojej drużynie - dodał trener Legii.
"Wojskowi" rzutem na taśmę uratowali remis. Gola na 1:1 strzelił dla nich Rafał Adamski.
- Trzeba przyznać, że Śląsk rozegrał bardzo dobry mecz. Karny, moim zdaniem problematyczny, po bardzo ładnej akcji. Pokazali jakość, dopóki mieli siłę, później ta organizacja nieco im siadła. Dobrze, że wyszliśmy z tego meczu z twarzą, bo słabo by było, gdybyśmy przegrali. Pochwała za drugą połowę dla mojego zespołu i końcówkę. Pierwsza, gdzie Śląsk miał większą kulturę gry, do poprawy - podsumował Papszun.
Legia w sześciu meczach zdobyła dwanaście punktów. Na razie prowadzi w tabeli Ekstraklasy. Teraz czeka ją dwumecz z Motorem Lublin: we wtorek zagra z nim w Pucharze Polski, a w sobotę w lidze.