Papszun przemówił po remisie Legii. "To jest martwiące"
Legia Warszawa zremisowała 1:1 z Radomiakiem Radom w 25. kolejce Ekstraklasy. Marek Papszun na pomeczowej konferencji zwrócił uwagę na nieodpowiednią postawę swoich podopiecznych na początku rywalizacji.
Początek spotkania był niezwykle emocjonujący. W pierwszych siedmiu minutach padły dwie bramki po rzutach rożnych. Wynik meczu otworzył Maurides, a do remisu doprowadził Radovan Pankov.
W pierwszej połowie Legia miała kilka okazji na objęcie prowadzenia. Filip Majchrowicz skutecznie interweniował przy próbach Rafała Adamskiego i Milety Rajovicia.
W drugiej odsłonie tempo rywalizacji wyraźnie spadło. Długimi fragmentami obie drużyny nie potrafiły stworzyć żadnej ciekawszej okazji. Finalnie mecz zakończył się remisem 1:1.
- Był to dla nas bardzo ważny mecz. Nastawialiśmy się na to, żeby wygrać i przełamać granicę 30 punktów. Dążyliśmy mocno do tego, żeby tak było. Mecz się ułożył źle, bo w 2. minucie straciliśmy bramkę, ale odpowiedzieliśmy, potem kreowaliśmy sytuacje, ale Majchrowicz stawiał na drodze. Powinniśmy byli strzelić na 2:1 w pierwszej połowie. Wtedy łatwiej by się grało po przerwie. Ta druga połowa już była jałowa z obu stron. Mieliśmy jedną szansę Nsame. To był taki jeden moment, który mógł być decydujący i doprowadzić nas do osiągnięcia celu. Ale nie wypracowaliśmy tego. Skuteczność była za mała - zaczął Papszun na pomeczowej konferencji.
- Znowu straciliśmy po stałym fragmencie. Za dużo tracimy goli po stałych fragmentach, ale też sami strzelamy w ten sposób i to jest druga strona medalu. Ale to nie ma znaczenia, z jakiej fazy pada bramka. Najważniejsze jest to, żeby się wybronić. Na pewno to jest trochę martwiące, że tak nieodpowiedzialnie się zachowywaliśmy w pierwszych minutach, chociaż byliśmy nastawieni na coś zupełnie innego. Ale to ważne, żeby zespół umiał reagować w takich momentach, bo wcześniej były z tym problemy. Nie można mieć tylko planu A, kiedy gra się układa. My dziś mamy plan B i to pokazaliśmy - dodał.
Legia jest obecnie 14. w tabeli. Podopieczni Papszuna wrócą do gry 22 marca. Wtedy podejmą Raków Częstochowa w hicie 26. kolejki Ekstraklasy.