Papszun wieszczy transfer napastnika Legii. "Okienko jest jeszcze otwarte"

Marek Papszun przyznał, że można spodziewać się ruchów wychodzących, jeśli chodzi o linię ataku Legii. To efekt pozyskania Jana Kuchty.
Po wcześniejszym pozyskaniu Łukasza Zjawińskiego, Legia dopięła ostatnio kolejny transfer napastnika. Ekipę ze stolicy wzmocnił czeski snajper Jan Kuchta.
W efekcie Marek Papszun ma teraz pięć "dziewiątek" w kadrze: poza wspomnianą dwójką także Miletę Rajovicia, Rafała Adamskiego oraz kontuzjowanego obecnie Antonio Colaka.
Niewykluczone, że to się niedługo zmieni. Jak potwierdził przed meczem z Radomiakiem sam trener Legii, docelowo z przodu ma być dostępnych czterech, a nie pięciu graczy.
- Kuchta był na naszej liście od dłuższego czasu, już zimą chcieliśmy go sprowadzić. Bardzo się cieszę, że do tego transferu doszło. To bardzo doświadczony, skuteczny napastnik - o to też chodziło, by poprawić naszą jakość z przodu, ale też wymóc rywalizację, bo w chłopaków, których mamy, też wierzymy i wierzymy, że ta konfiguracja będzie skuteczniejsza
- Tak, okienko jest jeszcze otwarte, różne są możliwości - dodał, pytany o ewentualne ruchy. - W kadrze jest pięciu napastników, docelowo ma być ich czterech, więc możliwe są jakieś ruchy wychodzące.
Okienko w Polsce potrwa do 9 września br. W większości lig zamyka się ponad tydzień wcześniej.