Papszun wprost o współpracy z Urbańskim. "Traktuję to jako porażkę"

Kacper Urbański nie zdołał odcisnąć swojego piętna na poczynaniach Legii Warszawa. Marek Papszun przyznał, że słaba dyspozycja reprezentanta Polski to jedna z jego porażek w ekipie stołecznych.
Z transferem Kacpra Urbańskiego wiązano spore nadzieje. Środkowy pomocnik zaliczył niezłe wejście do Legii, szczególnie dobrze wyglądał na początku kadencji Edwarda Iordanescu. Później jednak były zawodnik Bolonii grał coraz mniej, a ostatnio niemal całkowicie wypadł z łask.
W trzech meczach z rzędu Urbański nawet nie wstał z ławki. Jego ogólny bilans w ekipie Warszawiaków wypada bardzo słabo - 28 spotkań, gol i trzy asysty. Teraz zaś Marek Papszun przyznał, że nie jest pewny przyszłości 21-latka.
- Kacper miał bardzo dobre podejście i po prostu po ludzku jest mi go szkoda. Natomiast inni zawodnicy wygrali rywalizację, a kiedy zaczęliśmy regularnie punktować, skład się ustabilizował. Jeśli Kacper zostanie z nami, to będziemy chcieli zrobić dokładnie to samo, co z innymi zawodnikami – odbudować go i rozwinąć w kolejnym sezonie - przyznał trener cytowany przez Wojciecha Pielę.
- Traktuję to trochę jako swoją małą porażkę, że nie udało mi się zbudować go w taki sposób, żeby był dziś jedną z wiodących postaci drużyny. Na pewno nad tym ubolewam - dodał.
Kontrakt Urbańskiego z Legią obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Portal Transfermarkt wycenia piłkarza na 2,5 mln euro. W momencie transferu wartość wynosiła bagatela sześć mln.
W ostatniej kolejce Ekstraklasy stołeczni powalczą o awans do europejskich pucharów. Do piątego GKS-u Katowice tracą trzy punkty.