Papszun wskazał niedostatki Legii. "Mamy kadrę, jaką mamy"

Papszun wskazał niedostatki Legii. "Mamy kadrę, jaką mamy"
Weronika Morciszek / pressfocus
Kamil Piątkowski doznał kontuzji, wobec czego Marek Papszun ma bardzo ograniczony wybór, jeśli chodzi o obsadę środka obrony. Szkoleniowiec przyznał, że rozważa różne możliwości.
W niedzielę Legia zremisowała z Widzewem (1:1) na własnym boisku. W końcówce spotkania kontuzję mięśniową złapał Kamil Piątkowski. Szczegóły opisaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Podstawowym zmiennikiem stopera okazał się Arkadiusz Reca, czyli nominalny wahadłowy. Sytuacja kadrowa przy Łazienkowskiej nie jest najlepsza, o czym mówi sam Marek Papszun.
- Mateusz Lauryn i Bartosz Korżyński w zasadzie dopiero wchodzą do poważnej piłki, dlatego chcemy ich rozwijać, ale to jeszcze nie jest ten moment. Sytuacja nie jest łatwa, mówiłem już o tym. Z drugiej strony, cóż, to musi powodować, że będę szukał nowych rozwiązań, ale przede wszystkim przygotowywał tych graczy do występów na trochę innych pozycjach. Tak jak Rafała Augustyniaka na pozycji centralnego obrońcy czy teraz Arka Recę, który z konieczności może zagrać na stoperze. Tak wygląda dzisiaj nasza rzeczywistość i trzeba ją przyjąć. Okienko transferowe się zamknęło. Mamy taką kadrę, jaką mamy - przyznał w rozmowie z Canal+Sport.
- Moje ambicje zawsze będą najwyższe. Będę chciał wygrywać bez względu na okoliczności. Oczywiście nie jest łatwo w takiej sytuacji. Jednocześnie staram się zrozumieć sytuację klubu, że dzisiaj jest ona taka, a nie inna, i chcę temu klubowi pomóc. Wiadomo, co ten klub dla mnie znaczy. Dlatego podchodzę do tego ze spokojem - dodał, cytowany przez Legia.net.
Papszun dodał nawet, w pół-żartobliwym tonie, że do rywalizacji przydałby się Artur Jędrzejczyk. W tym sezonie legenda stołecznych została pożegnana podczas spotkania ze Śląskiem Wrocław.
Wspomniani przez szkoleniowca Lauryn i Korżyński to zawodnicy z rezerw. W pierwszym zespole jeszcze nie zadebiutowali.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 22:19
Źródło: Canal+Sport

Dyskusja

Przeczytaj również