Papszun żegna się z Rakowem. "Mam poczucie spełnionej misji"
Marek Papszun żegna się z Rakowem Częstochowa. 51-latek potwierdził, że czwartkowy mecz z Omonią Nikozja będzie jego ostatnim na stanowisku.
Wszyscy od kilku tygodni wiemy, że Papszun chce zostać trenerem Legii Warszawa. Szkoleniowiec sam ogłosił to 26 listopada na konferencji przed spotkaniem Rakowa z Rapidem.
Klub z Częstochowy nie zamierzał jednak pozwalać 51-latkowi na opuszczenie drużyny w trakcie trwania rundy. Legia musiała uzbroić się w cierpliwość i przeczekać kolejne tygodnie z Inakim Astizem w roli tymczasowego trenera.
Runda dobiega końca i wszystko wskazuje na to, że niedługo Papszun zostanie zaprezentowany jako nowy opiekun Legii. Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl, informował TUTAJ, że szkoleniowiec podpisze w Warszawie umowę do połowy 2028 roku.
Na razie Papszun ma do rozegrania ostatni mecz z częstochowskim zespołem. W czwartek o godzinie 21:00 rozpocznie się wyjazdowe starcie "Medalików" z Omonią Nikozja w szóstej kolejce Ligi Konferencji.
- Jestem szczęśliwy, że ostatni mecz w Rakowie gram w europejskich pucharach. Po to do Rakowa wróciłem, żeby tego dokonać. Mam poczucie spełnionej misji - powiedział Papszun, cytowany przez Kamila Głębockiego.
Raków zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Ligi Konferencji. W pięciu poprzednich kolejkach podopieczni Papszuna nie zaznali smaku porażki.