"Pasażer na gapę". Brutalne słowa o gwieździe Realu
Porażka Realu Madryt z Bayernem Monachium jest szeroko analizowana w hiszpańskich mediach. Dziennik AS zwrócił uwagę na to, że Jude Bellingham nie należy na razie do grona ulubieńców Alvaro Arbeloi.
Anglik zanotował kosmiczne wejście do Realu Madryt. W sezonie 2023/24 zaliczył 23 gole i 13 asyst w 42 występach, pomagając drużynie wygrać ligę i Ligę Mistrzów.
Ostatnie miesiące nie są tak udane w wykonaniu ofensywnego pomocnika. W bieżących rozgrywkach zebrał sześć trafień i cztery asysty w 31 występach. Na przełomie lutego i marca pauzował z powodu kontuzji mięśniowej uda.
22-latek wrócił do zdrowia, ale nie odzyskał miejsca w składzie. We wtorek rozegrał 29 minut przeciwko Bayernowi. W pierwszym składzie Arbeloa postawił w pomocy na Thiago Pitarcha, Aureliena Tchouameniego, Fede Valverde oraz Ardę Gulera. Dopiero w drugiej połowie Bellingham zmienił 18-letniego Hiszpana.
- Nieobecność Bellinghama w pierwszym składzie na mecz z Bayernem jest godna uwagi. Dwa lata temu był kapitanem tego okrętu, a dziś jest pasażerem na gapę. Arbeloa obstaje przy Thiago Pitarchu, wynagradzając jego zaangażowanie i mobilność na boisku - opisał Luis Nieto z dziennika AS.
Portal Transfermarkt wycenia Bellinghama na 140 mln euro. Jego obecny kontrakt obowiązuje do połowy 2029 roku.
Real wróci do gry w najbliższy piątek o 21:00. Wtedy podejmie Gironę w 31. kolejce ligi hiszpańskiej.