Paskudny faul zawodnika Rakowa. "Bandyterka, odcięło mu prąd"

Lamine Diaby-Fadiga obejrzał czerwoną kartkę w rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Tomasz Kupisz na kanale Meczyki podkreślił, że tak brutalne wejścia powinny być bardzo surowo karane.
Raków Częstochowa radzi sobie fatalnie w tym sezonie. Po pięciu meczach ligowych ma na koncie zero punktów, przez co zamyka tabelę Ekstraklasy.
W czwartek "Medaliki" na własnym stadionie przegrały 1:2 z Górnikiem Zabrze. Na listę strzelców wpisali się kolejno Janis Antiste, Rafał Janicki i Mahir Emreli.
W 94. minucie Lamine Diaby-Fadiga bardzo niebezpiecznym wślizgiem zaatakował Kacpra Urbańskiego. Paweł Raczkowski początkowo pokazał Gwinejczykowi żółtą kartkę, ale po analizie VAR zmienił decyzję. Gracz gospodarzy został wyrzucony z boiska.
- To, co zrobił Lamine Diaby-Fadiga, to była bandyterka. Takie sytuacja powinny być srogo karane, by się nie powtarzały. Odcięło mu prąd - ocenił Tomasz Kupisz na kanale Meczyki.
Raków wróci do gry w niedzielę o 17:30. Wtedy zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań.
Oglądaj program o Ekstraklasie na kanale Meczyki:
