Paulo Sousa mógł odejść z reprezentacji Polski. "Miałem sporą liczbę ofert"
Paulo Sousa mógł szybko opuścić reprezentację Polski. Portugalczyk przyznał, że w ostatnim czasie miał sporo ofert.
W ostatnich miesiącach w mediach dość regularnie pojawiały się informacje, że Sousą interesują się kluby z Włoch czy z Turcji. Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał, że otrzymywał różne propozycje. Nie zdradził jednak skąd płynęły.
- Miałem sporą liczbę ofert, ale wszystkie odrzuciłem - stwierdził Sousa w rozmowie z Sebastianem Staszewskim na kalane "Po Gwizdku".
- To naturalne. Zawsze tak było. Ludzie, którzy mnie śledzą i są zainteresowani moim sposobem postrzegania piłki, sposobem rozumowania, komunikowania się, tym jakim jestem liderem, interesują się też mną. Czasem nie ma jednak odpowiedniego momentu na podejmowanie takich decyzji - dodał Portugalczyk.
Sousa wyjaśnił, że nie bał się zwolnienia po zakończeniu kadencji Zbigniewa Bońka. Były prezes PZPN jeszcze przed podpisaniem kontraktu poinformował go, że w sierpniu zostanie wybrany nowy szef federacji.
- Już wtedy zrozumiałem, że Zibi odejdzie, więc może ja też. Ale to nie jest problem, bo jestem facetem, który skupia się na swojej pracy, pasji, przekonaniach, aż zrealizuje codzienne cele - stwierdził Sousa.
- O zwolnieniu nie myślałem. Zamiast tego skupiłem się na tym, że dopóki jestem selekcjonerem reprezentacji zrobię wszystko, by dzięki mojej wiedzy dostarczyć dobrą pracę, z której ludzie będą zadowoleni i dumni - zakończył Portugalczyk.