Pazdan o rozstaniu z Wieczystą. Zdradził, co obiecał mu Peszko. "Byłem wkurzony"

Pazdan o rozstaniu z Wieczystą. Zdradził, co obiecał mu Peszko. "Byłem wkurzony"
screen
Wieczysta po awansie do Ekstraklasy zrezygnowała z Michała Pazdana. Były reprezentant Polski przedstawił swój punkt widzenia na rozstanie z beniaminkiem w emocjonalnej rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
Pazdan został piłkarzem Wieczystej przed sezonem 2023/24, gdy ta grała jeszcze na czwartym poziomie rozgrywkowym. Zaliczył z nią trzy awanse. Po ostatnim, do Ekstraklasy, klub niespodziewanie zrezygnował z jego usług.
Dalsza część tekstu pod wideo
Były reprezentant Polski o rozstaniu z beniaminkiem mówi bardzo emocjonalnie. Twierdzi, że wcześniej miał zapewnienie, że klub przedłuży z nim kontrakt.
- To słaba sytuacja. Byłem nią zaskoczony. Przed barażami rozmawiałem ze Sławkiem Peszko. Poszedł komunikat, że jeśli awansujemy, to ściągną dwóch stoperów, ale przedłużą ze mną kontrakt, bo chcą żebym został - powiedział Pazdan w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Myślałem, że wszystko jest poukładane. Wróciłem po urlopie i dzień przed pierwszym treningiem dostałem telefon, że klub nie przedłuży kontraktu z żadnym piłkarzem, któremu kończyła się umowa. Byłem w szoku. Nie byłem na to gotowy - przyznał były reprezentant Polski.
- Uzasadnienie? Sami nie wiedzieli do końca. Sławek mówił, że myślał, że na 100 proc. przedłużą ze mną kontrakt. Później się okazało, że w Ekstraklasie musi być zgłoszonych 25 zawodników w tym określona liczba zawodników szkolonych w Polsce, po czym sprowadzili trzech stoperów... Śmieszne to było - dodał.
- Byłem wkurzony. Nie ukrywam, że przyjechałem do Sławka, do klubu i mówię: "Po co ty mi mówisz, człowieku, że ty chcesz ze mną przedłużyć kontrakt, po czym ja przyjeżdżam do klubu i mówicie mi, że nie”. Dla mnie nie byłoby żadnego problemu, gdyby powiedzieli: "Jest klub, jest wizja klubu. Zastanawiamy się, Pazdi, przyjedź. Prawdopodobnie podpiszemy, ale się zastanawiamy". Miałbym w głowie: no dobra, mogą mnie chcieć, mogą mnie nie chcieć, różne są sytuacje. Mogą budować zespół na nowy sezon. Mogą myśleć, że jestem stary. Mam 39 lat. Może się nie nadam w Ekstraklasie? Nie byłoby problemu. Tylko po co mówisz komuś, że przedłużysz kontrakt, po czym okazuje się, że jednak nie? To po co ty mi to mówisz? - pytał Pazdan.
Jego zdaniem decyzji w tej sprawie nie podjął Sławomir Peszko. Wiceprezes klubu miał mu ją jedynie przekazać.
- Do klubu jechałem z nastawieniem że może jeszcze dostanę z 20 proc. podwyżki. Przez dwa dni ustawiałem sobie w głowie, jak poprowadzić rozmowę. Nie mam menedżera, wiec sam się do tego przygotowywałem. Wróciliśmy zadowoleni do Polski z urlopu, a tu taka wiadomość... Szok - nie mógł uwierzyć Pazdan.
- Czuję się słabo. Jestem zniesmaczony całą sytuacją - podsumował.
Pazdan nie ogłosił jeszcze zakończenia kariery, ale wciąż nie ma klubu. Interesowała się nim Polonia Warszawa. Piłkarz odrzucił jednak możliwość gry dla "Czarnych Koszul".
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 09:29
Źródło: Tomasz Ćwiąkała na Youtube

Przeczytaj również